15.5 C
Rzeszów
poniedziałek, 24 czerwca, 2024

Niedawno brylował na salonach, teraz grozi mu 10 lat więzienia. Były rzecznik MON stanie przed sądem

REKLAMA

„Wyżej wyleziesz, z większym hukiem zlecisz!” – mawiał w filmie Kaźmirz Pawlak. Powiedzonko to sprawdziło się w przypadku Bartłomieja M. (31 l.), który jeszcze jako nastolatek zgłosił się do pracy w biurze poselskim Antoniego Macierewicza, a potem zrobił błyskawiczną karierę. Trwała krótko i zakończyła się głośnym aresztowaniem. Choć ex-polityk ostatnio wycofał się w cień, prokuratorzy nie dają o nim tak łatwo zapomnieć. Śledczy z Tarnobrzega właśnie oskarżyli go o nadużycia.

Bartłomiej M. w wieku 20 lat zapisał się do PiS, a 5 lat później był już szefem gabinetu politycznego oraz rzecznikiem prasowym Ministerstwa Obrony Narodowej.

W 2017 r. został pełnomocnikiem zarządu państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) ds. komunikacji. W mediach zawrzało. Pojawiły się niepochlebne publikacje, zarzucające powierzanie eksponowanych stanowisk osobom bez kompetencji dobieranych z partyjnego klucza. Postać M. – zwłaszcza opozycja – przywoływała jako symbol kolesiostwa i nepotyzmu. Sytuacja stała się olbrzymim problemem wizerunkowym dla Prawa i Sprawiedliwości.

Po dwóch dniach PGZ umowę rozwiązała. Prezes Jarosław Kaczyński zawiesił natomiast M. w prawach członka PiS. Następnego dnia zawieszony polityk sam zrezygnował z partyjnej legitymacji.

Akcja CBA i aresztowanie

W styczniu 2019 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Bartłomieja M. Podejrzany trafił na 5 miesięcy do aresztu. Wyszedł na wolność po wpłaceniu 100 tysięcy złotych kaucji.

Sprawę – dotyczącą działania na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej S. A. – prowadziła Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, która 30 czerwca 2021 r. poinformował o zakończeniu śledztwa i skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Oskarżony został nie tylko Bartłomiej M., ale również 5 innych osób.
A wśród nich:

  • Radosław O., były członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej
  • Robert Sz. – były dyrektor wykonawczy
  • Robert K. – były dyrektor biura marketingu

Oni trzej – jak informuje prokuratura – odpowiadać będą za wyrządzenie szkody spółce w wysokości 3 mln 380 tys. zł.

– Zarzucane im przestępstwa mają związek z zawieraniem niekorzystnych umów m.in. dotyczących organizacji koncertu „Głos Wolności”, który odbył się w Warszawie 25 czerwca 2016 r. A także fikcyjnej umowy dotyczącej usług szkoleniowych, czy też umów związanych z organizacją targów obronnych – pisze w komunikacie prasowym Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Przekroczenie uprawnień, spowodowanie strat, powoływanie się na wpływy

Oskarżeni: Agnieszka M. i Bartłomiej M. usłyszeli zarzut przekroczenia służbowych uprawnień. Śledczy wyliczyli, że spowodowali szkody sięgające odpowiednio – prawie 500 tys. i 1,2 mln zł.

Wśród oskarżonych znalazł się także były poseł Mariusz K. On razem z Bartłomiejem M. będą odpowiadać za – według komunikatu prokuratury – „wywoływanie przekonania o istnieniu wpływów w MON i podjęcie pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw i uzyskania w związku z tym korzyści majątkowej odpowiednio 56 887 zł i 35 tys. zł”.

Czyny objęte aktem oskarżenia dotyczą lat 2016-2018.
5 oskarżonych nie przyznało się do winy.

– Tylko Robert K. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Wystąpił także z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze, który został zaakceptowany przez prokuraturę – informuje prokurator Dubiel.

Bartłomiejowi M. i 3 współoskarżonym grozi do 10 lat więzienia. Dwójce pozostałych do 8 lat.

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj