10.5 C
Rzeszów
poniedziałek, 27 maja, 2024

Monika zginęła z rąk kryminalisty. Zabójca z Czudeckiej stanie przed sądem

REKLAMA

Ratunku! – rozległ się przeraźliwy krzyk na osiedlu Przybyszówka w Rzeszowie. Pomocy wzywała 47-latnia Monika. Chciała ratować życie. Niestety, nikt nie był w stanie ją ocalić. Ona sama nie zdołała uciec przed swoim oprawcą, który bez litości, raz po raz, zadawał jej ciosy nożem.

Dramat przed blokiem przy ul. Czudeckiej w Rzeszowie rozegrał się 10 grudnia 2021 r. Niespełna po 11 miesiącach prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie tej bulwersującej zbrodni i skierowała do sądu akt oskarżenia. Za zabójstwo będzie odpowiadał 43-letni Arkadiusz M. Na swój proces oczekuje w areszcie.

Zabójstwo przy Czudeckiej: Dramatyczny poranek

Była godz. 7 rano, kiedy mieszkańców nowego osiedla zaniepokoił przeraźliwy krzyk kobiety. Ludzie wychodzili akurat do pracy, albo prowadzili dzieci do szkoły. Oprawca po ataku odrzucił nóż kuchenny i natychmiast odjechał samochodem.

Zostawił swoją ofiarę leżącą na trawniku w kałuży krwi. Po chwili dobiegli do niej przechodnie, ale szans na ratunek nie było. Kobieta otrzymała 12 ciosów. – To była szybka śmierć – mówili nam przerażeni mieszkańcy.

Zabójstwo przy Czudeckiej: Wielka obława

Policja natychmiast zorganizowała w mieście obławę. Poszukiwała audi, którym poruszał się sprawca. Mężczyzna pędził w amoku jak oszalały. Spowodował dwie kolizje. Na skrzyżowaniu ul. Błogosławionej Karoliny i Strzyżowskiej zderzył się z kierującym kią. Mężczyzna nie zatrzymał się i odjechał. Na skrzyżowaniu ulic Strzyżowskiej z Ustrzycką znów nie zapanował nad samochodem i tym razem uderzył w ogrodzenie posesji.

43-latek porzucił rozbity samochód i dalej przemieszczał się pieszo. Ścigały go wszystkie patrole w mieście. Dwie godziny później funkcjonariusze zauważyli poszukiwanego na ul. Krakowskiej, koło jednostki wojskowej. Mężczyzna został powalony na chodnik i skuty kajdankami.

Zabójstwo przy Czudeckiej: Znali się tylko kilka miesięcy

Arkadiusz M. był znajomym zamordowanej Moniki R. Znali się zaledwie kilka miesięcy, od wiosny. Wcześniej mężczyzna siedział za kratkami. Dopiero w lutym wyszedł na wolność. W sumie odsiedział 10 lat. Wcześniej odpowiadał za przestępstwa przeciwko mieniu, życiu i zdrowiu oraz przeciwko wolności seksualnej – jak ustaliliśmy – za molestowanie nieletniej. Po wyjściu na wolność pracował dorywczo na budowach, był m.in. brukarzem.

Mężczyzna nadużywał alkoholu. Monika odkryła mroczną przeszłość swojego znajomego i postanowiła zerwać toksyczną znajomość. Oprawca postanowił się zemścić.

– Z zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż zabójstwo pokrzywdzonej było zaplanowane, a motywem działania oskarżonego była zazdrość – stwierdza Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Jak podaje prokuratura, Arkadiusz M. przyznał się do zabójstwa Moniki R. Wskazał, że pokrzywdzona miała go zdradzać. Przyznał się również do zaboru w celu krótkotrwałego użycia i porzucenie uszkodzonego samochodu. Nie przyznał się natomiast do prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, wyjaśniając, iż alkohol spożywał po zakończeniu jazdy samochodem.

Ze względu na wcześniejszą karalność, 42-latek będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

Zobacz też:

Zabójstwo przy Jagiellońskiej. Sąd skazał byłego żołnierza WOT

Zabójstwo w Lutoryżu. Syn zadźgał nożem 80-letnią matkę i odrąbał jej głowę

Były mąż skazany za zabójstwo pielęgniarki z Jasła

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj