24.7 C
Rzeszów
niedziela, 3 lipca, 2022

Najnowsze

37-latek odpowie za wypadek w Jamnicy. Zginęło niewinne małżeństwo, które osierociło trzech synów

Gdyby nie brawura, gdyby nie alkohol, nie doszłoby do tej tragedii. Małżeństwo by żyło i trzech małych chłopców miałoby nadal rodziców.

REKLAMA

3 lipca 2021 r. na drodze w Jamnicy mógł zginąć każdy. Kierowca sportowego audi S7 nie liczył się z nikim i z niczym. Pędził po drodze jak kamikadze. Wyprzedzał na zakręcie i na podwójnej ciągłej. Śledztwo wykazało, że mężczyzna na liczniku miał 120 km/h, a w jego krwi buzowały prawie 3 promile alkoholu.

Jego audi zderzyło się z audi A4, którym podróżowało małżeństwo (39 i 37 lat) z 2,5-letnim dzieckiem. Chłopczyk podczas zabawy w domu uderzył się i rodzice zabrali go do lekarza w Tarnobrzegu na badania. Rodzina na drodze nie miała żadnych szans. Małżonkowie zginęli w czołowym zderzeniu. Ich synek cudem ocalał. On i jego dwóch starszych braciszków (10 i 9 l.) zostali sierotami. Rodzeństwo trafiło pod opiekę rodziny.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zamknęła śledztwo i skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli. Za wypadek będzie odpowiada 37-letni Grzegorz G. Mężczyzna w śledztwie nie przyznał się do winy. Grozi mu 14 lat więzienia. Na swój proces oczekuje w areszcie.

Wypadek w Jamnicy poruszył całą Polską, a także politykami, którzy przyspieszyli prace nad zaostrzeniem przepisów. Cześć już obowiązuje, część jest procedowana – m.in. kwestia odbierania pijanym kierowcom samochodów.

Na drodze, gdzie doszło do tragedii niedawno wprowadzono odcinkowy pomiar prędkości.

Wypadek w Jamnicu
Zderzenie dwóch audi | Fot. KPP Stalowa Wola/ Ochotnicza Straż Pożarna w Grębowie/Facebook
REKLAMA

Najnowsze

REKLAMA

POGODA

Rzeszów
bezchmurnie
24.7 ° C
26 °
23 °
53 %
3.1kmh
0 %
niedz.
22 °
pon.
32 °
wt.
22 °
śr.
25 °
czw.
23 °

POPULARNE

Daj nam znać!

Masz ciekawy temat? Chcesz przekazać opinię na temat artykułu, albo sugestie dotyczącą naszej strony? Zapraszamy do kontaktu