9.1 C
Rzeszów
czwartek, 29 lutego, 2024

Podjął się pracy z ogłoszenia. Grozi mu 8 lat

REKLAMA

26-latek z Rzeszowa podjął się pracy z ogłoszenia. Okazało się, że zatrudnił się w gangu fałszywych wnuczków. Dziwne zlecenia nie włączyły u niego czerwonej lampki. Mężczyzna wpadł i odpowie za udział w oszustwie i wyłudzenie pieniędzy od starszych ludzi.

26-latek znalazł ogłoszenie na portalu. Zleceniodawca szukał kuriera do odbierania pieniędzy i przekazywania ich umówione miejsce. Szef oferował pensję i zwrot kosztów za paliwo. Młodzieniec zgodził się i ruszył w teren. Wszystko odbywało się na telefon. Komórka dzwoniła, jechał pod wskazany adres, odbierał gotówkę, a potem dowiadywał się, komu ma ją dalej przekazać. W ten sposób gang oszustów zabezpieczał się przed ewentualną wpadką. Prawdopodobnie główni sprawcy działali zza granicy. Zwykle telefony mają rejestrowane na podstawione osoby, aby utrudnić ich namierzenie. Wynajęty kurier jest w takich przypadkach jedynym ich przedstawicielem, który ma osobisty kontakt z ofiarami i najbardziej ryzykuje wpadką.

Skąd złodzieje mają kontakty do starszych osób? Wertują stare książki telefoniczne. Wybierają numery i trafiają na seniorów, których łatwiej im zmanipulować. Kiedy sami udają krewnych, prowadzą rozmowę tak, aby ofiara sama domyślała się z kim rozmawia. Gdy pada imię, oszust natychmiast potwierdza: „Tak babciu, to ja dzwonię twój Władzio”.

Często naciągacze podają się za policjantów. – Ma pani syna, córkę? Dostaliśmy taki kontakt – mówi głos w słuchawce. Potem przekazuje starszą wiadomość, że właśnie syn, albo córka spowodowali wypadek. Trafią do więzienia i może ich ocalić tylko kaucja, albo specjalna łapówka.

Właśnie takich sztuczek użyli sprawcy, którzy posłali w teren kuriera z Rzeszowa. Odebrał pieniądze od ofiary w Baranowie Sandomierskim, a potem do samo zrobił w Grębowie koło Tarnobrzega. W tym ostatnim przypadku został zatrzymany na gorącym uczynku przez policjantów. Mężczyzna dostał od emerytki aż 100 tysięcy złotych, która uwierzyła oszustom, że córka spowodowała wypadek. Dzięki skutecznej akcji kryminalnych, fortuna nie trafiła w ręce przestępców.

Kurier usłyszał zarzuty dotyczące udziału w oszustwie. Prokuratura wobec podejrzanego zastosowała dozór policji. Sprawa trafi do sądu. Za przestępstwo grozi nawet do 8 lat więzienia.

Policjanci ostrzegają!

Nie przekazujmy żadnych pieniędzy osobom, które telefonicznie podają się za członków rodziny lub proszą o przekazanie ich poprzez osoby pośredniczące. Nie reagujmy pospiesznie na hasło: syn, córka, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy finansowej. Należy sprawdzić czy jest to prawdziwy krewny, np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny. Oszuści często podają się za pracowników różnych firm i instytucji, także za policjantów. Przekazują informację o rzekomym zatrzymaniu kogoś z rodziny, oferują pomoc w trakcie prowadzonego postępowania.

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA
Start
Nowe
7dni
Szukaj