Złodziej w szpitalu w Rzeszowie. Na oddziale ratunkowym okradł pacjenta. Jego łupem padł portfel z 3 tys. zł i kartami do bankomatu, z których opryszek także zrobił użytek.
To był wyjątkowo perfidny złoczyńca. Żerował na czyimś nieszczęściu. Za cel obrał sobie ludzi, którzy zmagają się z chorobą i nierzadko cierpieniem. Tracili czujność, stając się łatwym celem.
Podły rabuś grasował na oddziale ratunkowym w jednym z rzeszowskich szpitali. W poczekalni jego łupem padł portfel wypchany gotówką i karatami płatniczymi.
Kradzież została zgłoszona. Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu na Baranówce. Dzięki ich pracy udało się namierzyć złodzieja. Okazał się nim notowany wcześniej 36-latek z powiatu sanockiego.
Złodziej w szpitalu w Rzeszowie: Podejrzany był już notowany
Mężczyzna ostatnio przebywał w Rzeszowie. Udało się go namierzyć na ul. Grottgera w centrum miasta. Znaleziono przy nim kradziony portfel. Niestety – pusty. 3 tys. zł w gotówce wyparowało. Opryszek próbował też zrobić użytek z kart płatniczych. Korzystając z metody zbliżeniowej zrobił zakupy na 80 zł, nim pokrzywdzony zablokował karty w banku.
Rabuś odpowie teraz przed sądem. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Zobacz też:
Komunikat policji w tej sprawie
Słowak narozrabiał. Uciekał do Polski kradzionym autem i je rozbił
Jak to? SOK wlepi mniejszy mandat niż policja?
Napadli Turka w Rzeszowie. Już są za kratami
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: