17 C
Rzeszów
czwartek, 3 kwietnia, 2025

Lekarz bawił się na urlopie, sekretarka wypisywała lewe zwolnienia

REKLAMA

Doktor zmarł i wątek jego sprawy został już umorzony. Ale pracująca z nim recepcjonistka odpowie przed sądem za wypisanie prawie 500 lewych zwolnień lekarskich.

Psychiatra Marek G. był bardzo cenionym specjalistą. Miał prywatny gabinet, ale przyjmował też pacjentów w poradni przy szpitalu MSWiA w Rzeszowie. To właśnie tu jesienią w 2017 r. zatrzymali go śledczy.

Funkcjonariusze mieli sygnały o tym, że doktor za łapówki wypisuje zwolnienia lekarskie.

Prowadzone postępowanie okazało się długotrwałe. Było bardzo drobiazgowe – wymagało dotarcia do kilkuset osób, które korzystały z poradni. Wszystkich trzeba było przesłuchać.

Nieoczekiwanie pod koniec 2020 r. doktor zmarł i jego wątek został umorzony. Śledczy skupili się na Annie W., sekretarce/recepcjonistce psychiatry. Jej także postawiono zarzuty. Teraz kobieta została formalnie oskarżona o udział w przestępstwie.

Jaka była jej rola?

– Wypisała samodzielnie bez przeprowadzania badań lekarskich przez Marka G., 467 zwolnień lekarskich na drukach Marka G. i przy użyciu jego pieczęci, jak również podpisywała się za niego, z uwagi na fakt, że lek. Marek G. w czasie wypisywania tych zwolnień był nieobecny w swoim gabinecie – stwierdza Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Według śledczych Anna W. działała wspólnie i w porozumieniu z doktorem. Przyjmowała korzyści majątkowe od 50 do 200 zł za wypisanie jednego zwolnienia lekarskiego.

– Biorąc pod uwagę ilość zarzucanych czynów jak i sposób ich popełnienia uznać należy, iż z popełniania przestępstw oskarżona uczyniła sobie stałe źródło dochodów – zaznacza prokuratura.

Według śledczych Anna W. początkowo przyznała się częściowo do popełnienia zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia w których wskazała, iż na wyraźne polecenie psychiatry Marka G. pod jego nieobecność spowodowaną wyjazdami za granicę wypisywała zwolnienia w zamian za opłaty, które przekazywała doktorowi po jego powrocie z urlopu. Następnie zaś oświadczyła, iż do zarzucanych jej czynów nie przyznaje się i odmówiła składania wyjaśnień.

Oprócz Anny W. oskarżono jeszcze 10 osób, którym zarzucono wręczenie łapówek, a także wyłudzenie nienależnych świadczeń. Wszyscy nie przyznali się do zarzucanych im czynów. 

Śledczy zaznaczają, że wiele wątków – ze względu na olbrzymią liczbę osób zamieszanych w proceder – będzie wyłączana do odrębnych postępowań.

Kiedy w październiku 2017 r. ujawniono aferę, Anna W. oraz lekarz zostali aresztowani. W marcu 2018 r. kobieta wyszła na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 30 tys. zł. Otrzymała dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Oskarżona nie była dotychczas karana, a za zarzucane czyny grozi jej kara do 15 lat pozbawienia wolności. Jej sprawą niebawem zajmie się sąd.

Zobacz też:

Areszt za znęcanie. Ofiarami żona i córka

Zabójstwo Natalii (†18 l.) przy ul. Kwiatkowskiego. Na ławie oskarżonych zasiadł Norbert Z. (21 l.)

Udawał agenta CBA. Małżeństwo zapłaciło mu 60 tys. zł

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj