Czekają do ostatniej chwili na poboczu, a potem przebiegają przed jadącym samochodem. Im później, tym większe emocje i zabawa. Niedawno tak zginął 11-latek z Jarosławia. Służby otrzymują sygnały o kolejnych małolatach, które na drodze urządzają sobie śmiertelnie niebezpieczne “popisy”.
O nowej, groźnej modzie wśród nieletnich ostrzega burmistrz Przeworska. Jak pisze na swoim profilu Facebook – wieczorem, 1 września strażnik miejski otrzymał zgłoszenie, że grupa 10-12 latków urządziła sobie niebezpieczną zabawę. Przebiegali przez jezdnię na zasadzie – kto zrobi to najbliżej przed jadącym pojazdem. Kiedy patrol pojechał na miejsce, dzieci już nie było.
W wakacje podobne zdarzenie – na obwodnicy Jarosławia zakończyło śmiercią 11-letniego Sebastiana. Chłopczyk dostał się na drogę przez drzwi awaryjne, a potem na oczach kolegów przeskoczył barierkę. Wtargnął na jezdnię tuż przed jadącą furgonetką. Kierowca samochodu był kompletnie zaskoczony. Zupełnie nie spodziewał się, że dziecko wbiegnie na drogę – w miejscu, w którym nie powinno być żadnego pieszego.
Burmistrz Przeworska podejrzewa, że dzieci inspirują się filmikami z internetu. To ostrzeżenie dla rodziców, nauczycieli. Warto z dziećmi o tym porozmawiać. Uważać muszą kierowcy – widząc dziecko, grupę przy drodze, zawsze warto zwolnić!
Zobacz też:
11-letni Sebastian wbiegł pod auto na obwodnicy. Zmarł w szpitalu
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: