Do zaginionego w Bieszczadach mężczyzny doprowadził ratowników GOPR piesek Chilly. Nieszczęśnik usnął pod drzewem i był ekstremalnie wychłodzony. Jeszcze chwila, a zamarzłby i na pomoc byłoby za późno.
To była bardzo trudna akcja. Wszystko działo się w piątek 8 kwietnia. Wieczorem ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR otrzymali zgłoszenie o zaginionym mężczyźnie. Z poszukiwanym tylko przez chwilę udało się nawiązać kontakt telefoniczny. Z krótkiej rozmowy wynikało, że utknął gdzieś między Bereźnicą Wyżną a Wołkowyją.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
– Skarżył się, że nie ma już siły, by dalej wędrować i usiadł pod drzewem. Nagle połączenie się przerwało. Więcej telefon nie odpowiadał – relacjonują ratownicy.
Sytuacja było poważna. Choć temperatura była +6 stopni C., to jednak padał deszcz i wiał porywisty wiatr, który wzmagał uczucie zimna. Goprowcy słusznie przypuszczali, że w takich warunkach piechur może być narażony na szybkie wychłodzenie organizmu.
Ruszyła akcja poszukiwawcza. Cenną wskazówkę podpowiedział ratownikom jeden z członków rodziny zaginionego. Wskazał szlak w lesie, którym młodzieniec lubił spacerować.
Wykorzystano pieska o imieniu Chilly. Zwierzak spisał się na medal. Podjął trop i doprowadził przewodnika do mężczyzny.
Kiedy zaszczekał pies i przybiegli ratownicy, okazało się, że młodzieniec śpi pod drzewem, przykryty gałęziami. Był nietrzeźwy.
– Mężczyzna był w stanie hipotermii, nie mógł się poruszać o własnych siłach. Sprowadziliśmy go do drogi, gdzie czekała na niego karetka. Załoga pogotowia zawiozła pacjenta do szpitala – kończą relację ratownicy GOPR.
Działania w terenie zakończyły się o godz. 2 w nocy.


👉W dniu wczorajszym o godzinie 19.37 przyszło zgłoszenie od policji o potrzebie wsparcia poszukiwań młodego mężczyzny,…
Opublikowany przez GOPR Bieszczady Sobota, 9 kwietnia 2022
Zobacz też:
Wyszedł z góry i nie wrócił. Ratownicy GOPR odnaleźli ciało 57-latka
Taksówkarz wezwał ratunek do turysty, który zabłądził w górach
Biały szkwał na Jeziorze Solińskim. Dramatyczna akcja ratunkowa. Jeden z policjantów wpadł do wody
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: