Spotkanie z nią było zaszczytem. Wysłuchanie jej historii prawdziwą lekcją życia, pełną wspomnień, mądrości i nauki. Pozostaje smutek, żegnając Rozalię Dyczyńską – jedną z najstarszych Polek i mieszkanek Podkarpacia.
Wielki żal ogarnął mieszkańców Jasła, gdy 16 maja odbył się uroczysty pogrzeb pani Rozalii Dyczyńskiej. Zmarła w wieku 108 lat. To z pewnością koniec pewnej epoki, gdyż z seniorką odchodzi przedwojenne pokolenie, które widziało wiele zmian i było świadkiem burzliwej historii Polski.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Pani Rozalia, urodzona jeszcze przed powstaniem niepodległej Polski, była prawdziwą skarbnicą wspomnień. Chętnie opowiadała o swoich przeżyciach, o których wielu z nas czytało tylko w książkach.
Kiedy skończyła setkę, każde jej urodziny były wielkim wydarzeniem. Wszystkich zadziwiała swoją energią, werwą i optymizmem.
Pani Rozalia była niezwykle dowcipna. Jej żarty potrafiły rozbawić wszystkich do łez. Jej poczucie humoru było jednym z największych skarbów, które zostawiła po sobie.
Niestety, teraz Jasło będzie musiało radzić sobie bez tej wyjątkowej kobiety, która wnosiła wiele radości i uśmiechu w życie swoich bliskich i sąsiadów.
Zobacz też:
Papież Franciszek zgodził się na beatyfikację rodziny Ulmów. Będzie 9 błogosławionych z Markowej
Cała wieś wznosiła toast za panią Helenę!
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: