Zagrzmiało i lunęło. Na Podkarpaciu oznaczało to aż blisko setka interwencji straży pożarnej.
Odkąd zrobiło się ciepło, a niekiedy upalnie, niemal codziennością stały się alerty burzowe. Jedna z największych nawałnic w Rzeszowie i okolicach przeszła 4 czerwca.
Strażacy naliczyli blisko sto interwencji.
– Nasze działania polegały głównie na pompowaniu wody z zalanych piwnic, posesji i dróg, udrożnianiu przepustów drogowych oraz usuwaniu połamanych konarów i drzew – meldowali strażacy.
Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiecie strzyżowskim i rzeszowskim.
Na szczęście nikt nie został ranny.
Groźna sytuacja w Lubeni. Lokalny potok zamienił się w rwącą rzekę:
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: