Mówią o nim – święty naszych czasów. Rok temu został błogosławiony, a w niedzielę 10 października, w rocznicę tego wydarzenia, jego relikwie zostały wprowadzone do parafii w Stalowej Woli. A chodzi o Włocha z polskimi korzeniami – Carlo Acutisa (†15 l.), nazywanego też „Bożym influencerem”, a także “patronem internetu”. Chłopiec zmarł na białaczkę. W swoim krótkim życiu wyróżniał się wielką pobożnością, będąc przy okazji maniakiem komputerowym.
Uroczyste wprowadzenie relikwii błogosławionego Carlo Acutisa do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli odbyło się w niedzielę, 10 października. W dokładną rocznicę jego beatyfikacji.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Carlo w wieku 7 lat, dwa lata wcześniej niż rówieśnicy, przystąpił do pierwszej komunii świętej. To wydarzenie odmieniło jego dzieciństwo. Postanowił codziennie uczestniczyć w eucharystii, którą nazywał “autostradą do nieba”. Ta przyjaźni z Jezusem stała się pokarmem jego życia – mówi Will Conquer, ksiądz, który dobrze znał chłopca i wystąpił w filmowym dokumencoe, przedstawiającym sylwetkę błogosławionego.
Polska niania i babcia
Wiarę pogłębiła w chłopcu polska niania. Jego babcia była Polką. Rodzice bardziej skupiali się na karierze. Ojciec pracował w banku. Mama nie była głęboko religijna, ale syn to zmienił. – Był on dla mnie wybawcą. Dzięki niemu rozpoczęła się moja droga wiary – opowiadała w wywiadzie mama, która została potem katechetką.
Carlo chciał dzielić się swoją przyjaźnią z Jezusem z innymi. Nawrócił na chrześcijaństwo nawet służącego – hindusa.
Rodzina początkowo mieszkała w Londynie, gdzie urodził się Carlo, potem przeprowadziła się do Mediolanu we Włoszech.
Chłopiec prócz swojej religijności, miał mnóstwo zainteresowań. Grał w piłkę, uczył się gry na saksofonie i uwielbiał komputery. Internet wykorzystywał do szerzenia wiary. Założył np. stronę o cudach eucharystycznych, która potem posłużyła do organizacji wystaw. Jego życiowym mottem były słowa: „Wszyscy rodzą się jako oryginały, ale wielu umiera jako fotokopie”.
Choroba
Radosne życie nastolatka zmieniła nagła choroba. Coś co wydawało się początkowo zwykłą grypą, okazało się białaczką, która w piorunującym tempie wyniszczała organizm chłopca. – Mamo, nie wyjdę stąd żywy, ale dam ci wiele znaków – mówił do swojej matki w szpitalu, w którym zmarł po trzech dniach pobytu. Było to 12 października 2006 roku.
Carlo został pochowany w dawnej katedrze w Asyżu, która pamięta czasy świętego Franciszka.
Uzdrowienie dziecka
Zanim papież Franciszek wydał zgodę na beatyfikację nastolatka, zatwierdził cud za jego wstawiennictwem. Było to uzdrowienie 10-latka w Brazylii, który cierpiał na wrodzoną wadę rozwojową trzustki. Dziecko, trzymane na rękach przez dziadka, uczestniczyło w mszy świętej, którą w rocznicę śmierci Carla odprawiał miejscowy proboszcz. Dziadek w modlitwie prosił o zdrowie dla wnuka. Pod koniec nabożeństwa okazało się, że dziecko jest zdrowe! Specjalna komisja lekarska orzekła, że uzdrowienie było niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia. Później kolegium teologów uznało jednomyślnie, że istniał związek między uzdrowieniem a prośbą skierowaną właśnie do Carla. Potem odnotowano także inne uzdrowienia.
Beatyfikacja i tajemnica ciała Carla
Carlo został beatyfikowany 10 października 2020 r. w Asyżu. Wcześniej w sanktuarium wystawiono na widok publiczny jego ciało, które było ubrane w sportową bluzę. Media na całym świecie obiegły zdjęcia. Choć chłopiec zmarł kilkanaście lat wcześniej, jego zwłoki wyglądały na nietknięte, jakby nastolatek przed chwilą zasnął.
W związku ze sprawą Kościół zdementował informację, że zwłoki zachowały się w nienaruszonym stanie. – Zwłoki poddano takiej konserwacji i konsolidacji, jaką zazwyczaj praktykuje się, by godnie wystawić do czci wiernych ciała błogosławionych i świętych. Szczególnie udała się rekonstrukcja twarzy za pomocą silikonowej maski – ujawnił abp Domenico Sorrentino, ordynariusz diecezji Asyż-Nocera Umbra-Gualdo Tadino.
Parafia w Stalowej Woli jest jedną z pierwszych, do której trafiły relikwie błogosławionego Carlo. Tego samego dnia zostały przekazane również na Jasną Górę. Wcześniej przekazano je również kościołowi w Zambrowie na Podlasiu.
Jego wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 12 października.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: