To najtragiczniejszy wypadek na Podkarpaciu w tym roku. Na A4 pod Jarosławiu rozbił się ukraiński autokar z 57 osobami. 5 zginęło na miejscu. 29 pasażerów i 2 kierowców zostało rannych. Zdarzenie – w żargonie ratowniczym określane jako masowe – było wielkim wyzwaniem dla służb. Na miejscu pojawili się w niespełna 10 minut od zgłoszenia. Większość ofiar była uwięziona w pojeździe, który wpadł do głębokiego rowu i przewrócił się na bok. Docierali do nich strażacy. Wciągali po kolei poszkodowanych i przekazywali zespołom medycznym. Ranni trafiali do szpitali w całym regionie. Odwożono ich karetkami, ale także dwoma śmigłowcami, w tym wojskowym Mi-8. Udział w akcji wzięło udział 112 strażaków, kilkudziesięciu policjantów i ratowników medycznych. Działania, w których każda sekunda była na wagę życia, dokumentuje film. Nagrał go strażak – st. kpt. Marcin Lachnik, komendant powiatowy PSP w Przeworsku.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: