Znieczulica to problem współczesnego świata. Ale na szczęście są ludzie, którym los innych nie jest obojętny. W Rzeszowie na ul. Okulickiego kierowca zainteresował się seniorem, który przewrócił się na chodniku i złamał nogę.
Świadek podszedł do 70-latka, ułożył w odpowiedniej pozycji, zadzwonił po karetkę i pocieszył. A potem podwiózł swoim autem żonę poszkodowanego do szpitala, która bardzo martwiła się o męża. Pomocnym kierowcą okazał się policjant ze Strzyżowa, który wtedy był prywatnie.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Niby zwykły gest, ale jak ważny dla osoby, która otrzymała w trudnej sytuacji bezinteresowną pomoc. 70-latek z Rzeszowa napisał list z podziękowaniami do komendyCo się stało z panem Jerzym? Po roku od zaginięcia znaleziono kości:
„Pan Andrzej Skwierz jako pierwszy udzielił mi pomocy psychicznej i fizycznej… za co mu jestem bardzo wdzięczny, aby takich policjantów i ludzi było najwięcej w waszej policji…” .
Fragment listu emeryta
Zobacz też:
O włos od tragedii. Dziecko zadławiło się cukierkiem na cmentarzu
Dramatyczny wypadek w kamieniołomie. Na pomoc ruszyło GOPR
Co się stało z panem Jerzym? Po roku od zaginięcia znaleziono kości
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: