Dość dużą determinacją wykazał się Haitańczyk, który postanowił zobaczyć swoją ukochaną we Francji. Przebył cały świat i została mu do pokonania ostatnia granica – w Korczowej na Podkarpaciu. Nie przewidział, że strażnicy będą aż tak bardzo dociekliwi.
Turysta wybrał okrężną drogę. Ze swojej karaibskiej wyspy najpierw przyleciał do Turcji. Wiedział, że tego kraju bez większych problemów można dostać się na Ukrainę. I na koniec została mu już tylko granica unijna. Postanowił ją przekroczyć w Korczowej na Podkarpaciu. Sądził, że przepustką będzie francuskie zaświadczenie pozwalające cudzoziemcom na pracę i zamieszkanie. Za 1000 euro kupił nieudolną podróbkę dokumentu. Nasi mundurowi od razu zwrócili na to uwagę. Odkryli fałszywkę i Haitańczykowi nie pozostało nic innego jak poddać się dobrowolnie karze – 4 miesięcy aresztu w zawieszeniu.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Za kratki nie trafił, odesłany został za to z powrotem na Ukrainę. Długo jeszcze nie zobaczy ukochanej…

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: