14 i 15 lutego – przez te dwa dani policjanci rzucili na drogi Podkarpacia wzmocnione siły. Rankiem witali kierowców “Trzeźwym porankiem”. Ten magiel, polegający na dmuchaniu w czujnik alkoholu, miał wyeliminować z drogi pijanych szoferów. Akcja okazała się potrzebna, bo bardzo wielu z nich zdecydowało się na jazdę w stanie nietrzeźwości.
W poniedziałek i we wtorek między godzinami 5 a 9 przebadano aż 28 tysięcy kierowców. Ujawniono 48 szoferów, którzy nie powinni w takim stanie prowadzić swoich aut. I nie pomagały tłumaczenia w stylu: “Ale panie Władzo, ja piłem wieczorem tylko piwko, a teraz czuję się zupełnie trzeźwy”. Wielu zapomina, że aby wytrzeźwieć potrzeba czasu. Z czterech piw mężczyzna 90 kg wagi i 180 cm wzrostu będzie trzeźwiał prawie 10 godzin.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Zatrzymanych podczas ostatniej akcji czeka sąd i kara. A ta będzie zależeć od stężenia promili.
34 zatrzymanych kierowców odpowie za przestępstwo, bo miało powyżej 0,5 promila alkoholu. Grozi im do 2 lat więzienia.
Pozostali będą tłumaczyć się za wykroczenie. Tu sąd może nałożyć grzywnę do 30 tys. zł. W obu przypadkach kierowców czeka okresowa utrata prawa jazdy.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: