Dwie kolizje, dwie osoby poszkodowane i ostrzeżenie od policji. Na drogach regionu trwa sezon niebezpiecznych spotkań z dziką zwierzyną. W Przyszowie kierowca subaru, ratując się przed zderzeniem z sarną, wjechał w drzewo. Na obwodnicy Stalowej Woli 21-latka dachowała po zderzeniu ze zwierzęciem.
Do pierwszego wypadku doszło w poniedziałek po godz. 14 w miejscowości Przyszów w gminie Bojanów. 56-letni kierowca subaru próbował ominąć sarnę, która wbiegła na drogę. W panice skręcił i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Mężczyzna był trzeźwy i nie wymagał hospitalizacji, ale samochód został mocno uszkodzony.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Do drugiego zdarzenia doszło nad ranem na obwodnicy Stalowej Woli. Tam sarna zderzyła się z suzuki kierowanym przez młodą kobietę. 21-latka najpierw uderzyła w zwierzę, a potem w słupek. Auto dachowało w rowie. Poszkodowaną z rozbitego pojazdu musieli wydobyć strażacy. Trafiła do szpitala na badania.
Policja apeluje o ostrożność. – Wiosną dzikie zwierzęta są bardziej aktywne. Wybiegają na drogi niespodziewanie, zwłaszcza w rejonie lasów i pól. Kierowcy powinni zachować czujność i dostosować prędkość do warunków – przypominają funkcjonariusze ze Stalowej Woli.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: