5 C
Rzeszów
czwartek, 3 kwietnia, 2025

Postrzelenie Zuzanny przy Siemiradzkiego w Rzeszowie. Ruszył proces oskarżonych

REKLAMA

To było szokujące zdarzenie, które wstrząsnęło całą Polską. Dwóch najemców zaatakowało rodzinę, która chciała odzyskać mieszkanie przy ul. Siemiradzkiego w Rzeszowie. Lokatorzy postanowili jednak nikogo nie wpuszczać. Użyli gazu łzawiącego i broni. Postrzelona Zuzanna (25 l.) cudem przeżyła postrzelenie.

26 maja ruszył proces dwóch 25-latków oskarżonych o usiłowanie zabójstwa kobiety. Według śledczych broni użył Sebastian S., gazem posłużył się natomiast jego kolega Mateusz M.

Kim są podejrzani? Z ich zeznań wynika, że obaj byli partnerami. Przez dwa lata zwiedzali Europę, chodzili też na strzelnicę. Sebastian trenował strzelectwo. Legalnie posiadał 4 sztuki broni. Mężczyzna z wykształcenia jest technikiem elektroniki. Zanim trafił do aresztu pracował w fabryce sprzętu AGD w Głogowie Małopolskim. Jego przyjaciel był zatrudniony w salonie jednego z operatorów telefonii komórkowej.

Dlaczego nie opuścili mieszkania?

Głównym najemcą był Sebastian S. Lokal przy Siemiradzkiego zajmował od około dwóch lat. Płacił 1300 zł czynszu + opłaty. Miał mieszkać sam. Właścicielka nic nie wiedziała, że w kawalerce jest jeszcze jego kolega.

W maju zeszłego roku właścicielka – pani Małgorzata G. (62 l.), emerytka która mieszka w Niemczech, poinformowała, że będzie chciała odzyskać mieszkanie i wymówiła najem. Zaczęły się kłopoty z kontaktem. Według pani Małgorzaty mężczyzna przestał odbierać telefony. Dostała za to SMS-y z przepisami dotyczącymi ochrony lokatorów. Kiedy zobaczyła, że w mieszkaniu jest wymieniony zamek, wysłała pismo z wypowiedzeniem umowy i podała datę, kiedy pojawi się odebrać swój lokal.

Termin upłynął 15 lipca 2022 r. Pani Małgorzata w bloku przy Siemiradzkiego zjawiła się razem ze ślusarzem. Towarzyszyła jej córka, która wszystko nagrywała iPhonem. Obok nich był tato Zuzanny. Na dole czekał chłopak dziewczyny i kolega.

Błyskawiczny strzał

Nagle – jak zeznała pani Małgorzata – otworzyły się drzwi. W ich kierunku został rozpylony gaz łzawiący. W tym samym czasie nastąpił strzał.

– Córka zaczęła krwawić. W pierwszej chwili myślałam, że zranił ją ten gaz. Po woli schodziliśmy na dół. Na koniec Zuzia osunęła się na posadzkę. Sąsiadka z dołu podała nam ręcznik, aby tamować krwotok. Byłam w szoku. Teraz także z emocji nie mogę pozbierać myśli – mówiła w sądzie właścicielka.

Wszyscy dzwonili po karetkę i na policję. Jak wynika z zeznań oskarżonych złożonych w śledztwo, także oni wykonywali takie telefony. “Postrzeliłem człowieka” – miał powiedzieć operatorowi Sebastian. Jego kolega wrzeszczał na niego: “Co ty, k… robisz?!”

Zuzanna w krytycznym stanie trafiła do szpitala. Miała przestrzelone przedramię. Kula trafiła ją następnie w brzuch. Uszkodziła 6 narządów wewnętrznych, utknęła między kręgami kręgosłupa. Kobieta w szpitalu spędziła dwa miesiące. Przeszła 3 operacje, ratujące życie. Dopiero po kilku tygodniach można było wyjąć kulę z jej ciała. 25-latka doświadczyła traumy. Nadal przechodzi rekonwalescencję.

To powiedzieli w sądzie

Oskarżeni nie przyznają się do winy. 26 maja – pierwszego dnia ich procesu – odmówili składania zeznań. Odczytano je ze śledztwa. Sebastian S. zasypywał śledczych artykułami z kodeksów, konstytucji, cytował łacińskie sentencje prawa. Mężczyzna utrzymywał, że działał w obronie koniecznej.

Obaj 25-latkowi odpowiadają za usiłowanie zabójstwa. Za przestępstwo grozi dożywocie. Dotąd obaj nie byli karani.

W śledztwie poruszany był wątek rosyjskiej flagi, którą najemca miał wywieszać na balkonie jeszcze przed wybuchem konfliktu na Ukrainie. Mateusz M. zeznał, że nie są prorosyjscy, nie utrzymują żadnych kontaktów ze służbami rosyjskimi bądź białoruskimi. W konflikcie popierają Ukrainę.

Strzały w bloku przy ul. Siemiradzkiego w Rzeszowie | Fot. Inres24.pl
Strzały w bloku przy ul. Siemiradzkiego w Rzeszowie | Fot. Inres24.pl

Zobacz też:

Najemcy strzelali do właścicielki w Rzeszowie. Koniec śledztwa

Zabił Monikę bez litości. Teraz litości nie miał dla niego sąd

Baranówka. Brutalny atak na kobietę

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj