– W czasie narodowej kwarantanny, a potem dystansu społecznego, nieobecność drogich nam osób powodowała ból serca i uświadamiała nam jak wielkim skarbem są międzyludzkie relacje – pisze do wiernych ordynariusz rzeszowski ks. biskup Jan Wątroba. Jego list pasterski odczytano 29 listopada – w pierwszą niedzielę adwentu.
Rozpoczął się adwent – czas czuwania i oczekiwania na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. Jednocześnie to początek roku liturgicznego i okres przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.
W niedzielę, 29 listopada, we wszystkich parafiach diecezji rzeszowskiej odczytano list pasterski ks. biskupa Jana Wątroby. Ordynariusz dość trafnie określił to, czego wielu z nas doświadcza w tym dziwnym i trudnym czasie pandemii.
“Życie nagle okazało się bardzo kruche”
– Doświadczenie pustki i tęsknoty dotykały nas w ostatnich miesiącach na wielu płaszczyznach naszego życia. W najbardziej codziennym wymiarze zmagaliśmy się z brakiem obecności obok nas naszych bliskich – zauważa ksiądz biskup.
Ordynariusz dodaje, że wielu z nas przeżywa trudne chwile. A uczucie zagubienia, osamotnienia, smutku wywołują choroba i śmierć wielu naszych znajomych i bliskich; kryzysy wielu branż na rynku, a co za tym idzie niepewność zatrudnienia i płynności finansowej w rodzinach; trud zdalnego nauczania obciążający zarówno rodziców jak i nauczycieli; wiele obaw i napięć w rodzinach i w społeczeństwie.
– Życie nagle okazało się bardzo kruche, a to co do tej pory wydawało się stabilne i pewne, zostało zachwiane. W tym wszystkim mogłoby się wydawać, że Bóg – niczym gospodarz z dzisiejszej Ewangelii – wyjechał w daleką podróż, zostawiając nas samych – pisze ks. biskup. Ale jak zauważa, nadzieją jest Jezusowe słowo.
marzyć o Eucharystii
– Chrystus z mocą mówi dziś do każdego z nas: „Uważajcie! Czuwajcie!” (Mk 13,33). To wezwanie Jezusa ukazuje nową perspektywę. Jego słowo staje się płomieniem światła pośród listopadowych ciemności tego świata. Jest to słowo, które mówi nam, że Bóg chce nas spotkać. On chce wejść w takie doświadczenie, jakie nosimy w sercu, pośrodku pandemii. Jezus wzywa nas do uwagi i czuwania, bo wie jak bardzo potrzebujemy Jego obecności, a jak łatwo możemy Go przegapić i z Nim się rozminąć – stwierdza biskup.
Apeluje i prosi wiernych, aby mimo ograniczeń związanych z pandemią, pielęgnować w sercu eucharystyczne pragnienia.
– Miejmy odwagę marzyć o Eucharystii, której moc nie będzie zamknięta jedynie w kościele, ale będzie przekraczała mury świątyni i kształtowała nowy styl naszego życia, budując kulturę spotkania, braterstwa i wzajemnego szacunku – pisze ks. Jan Wątroba.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: