Co mu strzeliło do głowy? Na osiedlu Baranówka w Rzeszowie oprych brutalnie – zupełnie bez powodu – zaatakował kobietę, która z synem wybrała się na niedzielny spacer.
Napastnik grasował na ul. Osmeckiego. Wszystko działo się w biały dzień, była godz. 14. Najpierw w kierunku pokrzywdzonej i jej 21-letniego syna poleciał głośnik bezprzewodowy i butelka. Potem doszło do rękoczynów.
Napastnik doskoczył do 55-latki, przewrócił ją na ziemię i skopał. Konieczna była interwencja pogotowia. Karetka zabrała poturbowaną ofiarę do szpitala.
Policja rozpoczęła poszukiwania zbira, który czmychną nim nadjechała pomoc. We wtorek zatrzymała podejrzanego 29-latka. Marcin R. usłyszał zarzuty. Nie wyjaśnił powodu swojego ataku. Odpowie za spowodowanie obrażeń, zniszczenie mienia i groźby. Sąd aresztował go na 3 miesiące. Za przestępstwo grozi mu do 5 lat więzienia.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: