– Dusza człowiek, wspaniały kapłan – mówią parafianie. Wszystkich dotknęła wiadomość o nagłej śmierci księdza prałata Krzysztofa Filipa (†68 l.). Był wieloletnim proboszczem w Gniewczynie Łańcuckiej.
7 czerwca, w piątek po godz. 15 w Gniewczynie doszło do wypadku na prostym odcinku drogi. Jak donoszą media, kapłan prawdopodobnie zasłabł za kierownicą kia i zderzył się z ciężarówką.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Proboszcz trafił do szpitala. Parafianie szybko zorganizowali akcję modlitwy o dar zdrowia dla dobrodzieja. Niektórzy uspokajali w komentarzach, że stan księdza jest dobry i jest przytomny.
Wkrótce wszystkich zaskoczyła smutna wiadomość. 8 czerwca oficjalnie podano, że ks. Krzysztof zmarł. Pogrzeb odbędzie się 10 czerwca w kościele parafialnym w Gniewczynie Ł.
Dla parafian to ogromna strata. Ks. Krzysztof w Gniewczynie Ł. był tu proboszczem 28 lat. Znał wszystkich mieszkańców, którzy traktowali go jak członka rodziny.
– Wspaniały kapłan – to najczęściej powtarzające się wpisy w mediach społecznościowych. Mieszkańcy wspominają, że proboszcz zawsze podchodził z wielkim sercem do drugiego człowieka. Podkreślają, że biła od niego prawdziwa wiara.
– Przykro z powodu tego, co się stało. Wczoraj jeszcze był u nas na mszy świętej na Wólce. Razem się śmialiśmy. Pobłogosławił nas, a dzisiaj dowiedziałem się że nie będzie mi dane jeszcze raz być na wspólnej mszy. Spoczywaj w pokoju – napisał jeden z parafian.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: