20.5 C
Rzeszów
piątek, 4 kwietnia, 2025

Polak zginął pchnięty nożem w Islandii. Pochodził z Podkarpacia

REKLAMA

Miał 27 lat. Wyjechał z Podkarpacia do dalekiej Islandii, aby tam pracować i dać szczęście swojej rodzinie. Ale zamiast szczęścia jest tragedia. Mężczyzna wdał się w sprzeczkę z grupą nastolatków i został pchnięty nożem. Nie udało się go uratować.

Krwawy dramat rozegrał się w nocy z 20 na 21 kwietnia na sklepowym parkingu przy Fjarðarkaup w mieście Hafnarfjörður w południowo-zachodniej Islandii.

Gdy na miejsce przyjechała policja, zastała ranną ofiarę, która sama wzywała pomocy. Mężczyzna został zabrany na oddział ratunkowy, ale lekarze byli bezradni. Wkrótce stwierdzili zgon.

W związku ze sprawą zatrzymano cztery osoby i powołano specjalny zespół Komendy Głównej Policji. Podejrzani to grupa nastolatków, wśród których znalazła się 17-letnia dziewczyna. Najstarszy z mężczyzn ma 19 lat.

Zatrzymano ich w areszcie

Wstępnie podejrzanych zatrzymano w areszcie do 27 kwietnia, ale dziewczynę już zwolniono. Według mediów, które cytują jej adwokata, nastolatka nie miała bezpośredniego kontaktu z ofiarą, stała od niej kilka metrów. Filmowała jednak całe zdarzenie komórką. Nagranie zabezpieczyli śledczy i jest ono kluczowym dowodem w sprawie.

Niejasne są okoliczności ataku. Miejscowa policja jest powściągliwa w udzielaniu informacji, a media przedstawiają same ogólniki. Z tych relacji wynika, że ofiara i nastolatkowie nie znali się, a konflikt, który eskalował na parkingu, zaczął się od nieporozumień w pobliskim barze.

Szok wśród Polonii

Polska społeczność w Islandii liczył około 30 tys. osób. To jedna z największych mniejszości narodowych na wyspie.

Wszystkich zaszokowało zabójstwo rodaka. Do tej pory nie pojawiły się żadne doniesienia, które wskazywałyby, że sprawa ma związek z narodowością zmarłego.

“Ci, którzy to zrobili, to tylko dzieci, które zaczynają życie. Nie oceniam ich rodziców, bo sama jestem matką” – powiedziała dla dziennika Heimildin matka ofiary. Kobieta uczestniczyła w nabożeństwie modlitewnym, które odbyło się miejscowym kościele.

Zamordowany Polak pochodził z powiatu kolbuszowskiego. 27-latek został na wyspie, Pracował dla firmy w rejonie stołecznym, aby aby utrzymać rodzinę w Polsce, opłacać rachunki. Osierocił dwuletnią córeczkę, która urodziła się Reykjavíku.

Kondolencje rodzinie złożyła polska ambasada w Islandii.

Ambasador Gerard Pokruszyński: “Nikt nie mógł sobie wyobrazić, że coś takiego może się wydarzyć w tym zazwyczaj spokojnym kraju”.

[mapengine id=’49693′]

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj