Miał być test sprzętu przed sezonem, a skończyło się tragedią. Na zalewie w Strzegocicach pod Dębicą wywrócił się wodny skuter z dwoma osobami. 24-letnia kobieta dopłynęła do brzegu i ocaliła życie, ale pod wodą zniknął towarzyszący jej 29-latek. Po kilku dniach strażacy wyłowili jego ciało.
Do zdarzenia doszło w niedzielę – 24 kwietnia. Młody przedsiębiorca z Rzeszowa, ale pochodzący z woj. podkarpackiego zwodowany skuter i krążył nim po zalewie, aż nagle maszyna przewróciła się. Dwie osoby, które nią pływały, znalazły się w wodzie. Z naszych informacji wynika, że oboje nie mieli kapoków, a maszyna była testowana.
24-latka, która była pasażerką, zdołała o własnych siłach dopłynąć do wyspy na środku zalewu. Jeden ze świadków szybko wezwał pomoc.
Kobieta była mocno wychłodzona, ale nie odniosła żadnych obrażeń. Pogotowie zabrało ją na badania do szpitala, ale wkrótce została wypisana do domu.
Na zalewie ruszyła natychmiast wielka akcja ratunkowa za zaginionym mężczyzna. Wielokrotnie sprawdzano akwen i okolice. Działania przerywała noc albo burze.
Sonar namierzył ciało
W czwartek, 29 kwietnia sonar zlokalizował miejsce, w którym znajdowało się ciało mężczyzny. W piątek prokuratura potwierdziła nam, że wyłowiona ofiara to poszukiwany 29-latek.
Sprawę bada prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w kierunku wypadku spowodowanego w ruchu wodnym.
Aby prowadzić skuter, potrzebny jest patent sternika.

Zobacz też:
Koszmar na przejeździe. Zginęło małżeństwo. Ich dziecko trafiło do szpitala
Policjant wskoczył do rzeki i uratował zbiega
Komenda Wojewódzka Straży Pożarnej w Rzeszowie
Komunikat policji na temat zdarzenia
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: