22-letni włamywacz grasował w Głogowie Małopolskim. Zuchwalec wpadł w zaskakujący sposób. Pomoc właścicielce udzielił sąsiad.
Rabuś za cel obrał sobie ładny dom. Kiedy właścicieli nie było na miejscu, zakradł się na posesję. Próbował wyłamać drzwi, ale sobie z nimi nie poradził. Wtedy wybił szybę w okienku do piwnicy i wślizgnął się do środka. Splądrował pomieszczenia, znalazł złotą biżuterię wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Rabuś porwał łup i szybko się ulotnił. Zadowolony, ale nieco zmęczony “robotą” poczuł pragnienie. Uznał, że to dobra pora na piwko. Sklep był niedaleko.
Kiedy złodziej sączył złocisty trunek naszła go pewna refleksja. Pomyślał, że z rabunkiem za bardzo się pospieszył – i że może być jeszcze bardziej bogatszy, jeśli wróci na miejsce włamania. Tak też zrobił.
Złodziej tak bardzo zatracił się w plądrowaniu mieszkania, że zapomniał spojrzeć na zegarek. To była pora, kiedy właścicielka wrócili do domu. Zobaczyła intruza i nie pozwoliła mu się wymknąć. Kobieta z pomocą sąsiada zablokowali wszystkie możliwe wyjścia. Resztą zajęli się policjanci.
Mundurowi wyprowadzili 22-latka z domu w kajdankach. Oddał to, co próbował wynieść. Młodzieniec tłumaczył się, że dokonał włamania, bo potrzebował pieniędzy na spłatę długów.
Teraz przyjdzie mu zapłacić słony rachunek za przestępstwo. A grozi mu do 10 lat więzienia.
Zobacz też:
Rodzinna wojna o majątek. Polała się krew
Rzeka uwięziła mlekowóz! Niecodzienna akcja ratunkowa w Myscowej
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto wjechało prosto pod pociąg. 19-latka nie udało się uratować
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: