Groza w Łańcucie. Samochód wjechał w pieszych idących chodnikiem. Ranny został 14-letni chłopiec.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 29 sierpnia około godz. 13. W centrum Łańcuta na ul. 3 Maja rozległ się huk, a potem krzyk przerażonych ludzi. Auto wjechało najpierw w słupki oddzielające jezdnię, a potem uderzyło w pieszych. – To wszystko działo się błyskawicznie. Ludzie byli kompletnie zaskoczeni – mówią mieszkańcy.
Czerwony chevrolet znalazł się na chodniku. Za kierownicą samochodu siedziała 41-letnia mieszkanka Łańcuta. Kobieta była trzeźwa. Policja przypuszcza, że z przemęczenia zasnęła za kierownicą. Dokładne okoliczności i przyczyny wyjaśni prowadzone postępowanie. Na razie zatrzymano kierującej prawo jazdy.
Karetka zabrała 14-letniego chłopca. Policjanci przypuszczają, że skutki wypadku mogły być dużo poważniejsze, gdyby nie metalowe słupki oddzielające chodnik od jezdni. Samochód uszkodził 8 z nich.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: