8.8 C
Rzeszów
piątek, 4 kwietnia, 2025

Cudowne uzdrowienie? Ksiądz mówi, że guz mózgu zniknął po pielgrzymce do Lourdes

REKLAMA

O tym przypadku jest głośno. Ksiądz z USA opowiada, że został wyleczony z guza mózgu po pielgrzymce do Lourdes we Francji. Oto niezwykłe świadectwo nadprzyrodzonej Bożej mocy!

Mocą wiary jest nadzieja. Nie tylko odnosi się do tego, co czeka nas w przyszłości, po śmierci, ale również do tego, co dzieje się w naszym życiu tu i teraz.

Sanktuaria są pełne świadectw cudów. Jednym z takich miejsc, w którym zwłaszcza chorzy szukają pocieszenia, jest słynne na cały świat Lourdes we Francji. To tu 11 lutego 1858 roku 14-letnia wiejska dziewczyna Bernadeta Soubirous doświadczyła pierwszego z serii 18 objawień „Pięknej Pani”. Wydarzenia te miały miejsce w grocie, przy której trysnęło źródełko. Teraz w tej wodzie obywają się w niej pielgrzymi.

Liczne uzdrowienia

Stwierdzono około 7 tysięcy uzdrowień związanych z Lourdes, z czego 70 Kościół uznał za cudowne. Ostatni, oficjalny, przypadek pochodzi z 2008 r. Teraz ksiądz z Archidiecezji Indianapolis w USA daje swoje niezwykłe świadectwo, które ogłosił na swoim kanale YouTube.

– Chciałem po prostu bardzo szybko nakręcić film, aby wszyscy wiedzieli, że rzeczywiście zostałem uzdrowiony z guza mózgu w Lourdes – mówi ks. John Hollowell w filmie, który opublikował 30 stycznia 2023 r. 

Wideo ks. John`a

Duchowny opowiada, że choroba niejako sama zaprowadziła go do Matki Bożej z Lourdes. Jej wspomnienie obchodzimy 11 lutego i właśnie tego dnia 2020 roku ksiądz dowiedział się o swojej diagnozie. Był w szpitalu, w którym jest kaplica imieniem Matki Bożej z Lourdes. Odprawiał wtedy tam Mszę Świętą.

Ksiądz podjął leczenie. Przeszedł operację, chemioterapię i radioterapię. Niewiele to jednak pomogło. – Miałem wciąż zły wynik rezonansu magnetycznego, który wykonałem jakieś dwa i pół miesiąca przed wyjazdem do Lourdes — stwierdza kapłan w swoim filmie.

Badanie wykazało, że guz na przysadce mózgowej zaczął odrastać. 

Ofiarował swój ból za ofiary nadużyć

Jadąc do Lourdes, ks. John wcale nie liczył na fizyczne uzdrowienie. Szukał bardziej duchowego pocieszenia. Jeszcze na początku choroby ogłosił, że będzie oferował swój ból, który znosił podczas leczenia, jako formę odkupienia cierpień ofiar wykorzystywania seksualnego przez duchownych.

– Godziłem się z myślą, że moje dni są policzone – stwierdził.

Obycie się w cudownym źródełku w grocie Matki Bożej porównał do biblijnych uzdrowień w rzece Jordan, które oczyszczało z trądu. Pielgrzymka zmieniła jego życie i zauważył niemal natychmiastową poprawę stanu zdrowia. Dostrzegli to też inni. Patrząc na niego mówili: “Wyglądasz zdecydowanie lepiej, masz więcej sił i energii”.

Lekarze byli zaskoczeni

Po powrocie ksiądz znów przeszedł kompleksowe badania. Tym razem lekarze byli zaskoczeni. Po kolejnych badaniach i rezonansie magnetycznym wykonanym 3 listopada 2022 r. powiedziano mu, że jego guza nie ma i „może nigdy nie odrosnąć”. Że „wszystko, co widać na obrazie rezonansu magnetycznego, to tkanka bliznowata po początkowej operacji mózgu”.  

– Chcę podziękować Jezusowi za dar nie tylko mojego uzdrowienia, ale także za dar operacji guza, naświetlania i chemioterapii – stwierdza ksiądz John Hollowell.

O przypadku kapłana jest głośno w amerykańskich mediach. Doktor Marc Siegel, profesor medycyny w NYU Langone Metical Center, poproszony o komentarz przez Stację telewizyjną Fox News, stwierdził krótko: „Wierzę w moc modlitwy, wierzę w cudowne uzdrowienia i wierzę w Lourdes”.

Począwszy od 11 lutego 1858 roku 14-letnia wiejska dziewczyna Bernadeta Soubirous doświadczyła serii objawień „Pięknej Pani”. Wydarzenia te miały miejsce w grocie Massabielle, niedaleko Lourdes. 25 marca 1858 roku, podczas 16. objawienia, w święto Zwiastowania, Piękna Pani powiedziała: Ja jestem Niepokalane Poczęcie…. Objawienia zostały uznane za autentyczne przez biskupa Tarbes, Laurencea w 1862.

Statua Matki Bożej w Lourdes | Fot. Depostiphotos
Statua Matki Bożej w Lourdes | Fot. Depostiphotos

Zobacz też:

Abp. Georg Gänswein o Benedykcie XVI: „Jego największą bronią było słowo”

Nikt od 2000 lat nie potrafił wyjaśnić prawd wiary w taki sposób”. Tak Benedykta XVI wspomina jego bliski przyjaciel

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj