Na jaw wychodzą nowe fakty, dotyczące dramatu, który rozegrał się w Lipiu koło Głogowa Małopolskiego. Jak poinformowała prokuratura 22-latka, która utonęła w stawie była w trzecim miesiącu ciąży. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tej strasznej tragedii.
Barbra pochodziła z Lubaczowa. W niedzielę, 16 sierpnia pojechała nad staw razem ze swoim narzeczonym. Akwen po byłym wyrobisku żwiru jest niestrzeżony i nieprzeznaczony do kąpieli.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
– To zdradliwe miejsce, bo dno jest niestabilne. Wystarczy dać krok i można zapaść się w głębinę sięgającą 10 metrów – mówią mieszkańcy. Mimo to wiele osób chętnie organizuje sobie tu letni piknik.
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta weszła do wody, a następnie zniknęła pod jej powierzchnią.
– Przeprowadzona akcja ratownicza zakończyła się wyłowieniem kobiety. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej nie zdołano przywrócić jej funkcji życiowych – informuje Paweł Król, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Śledczy zarządzili przeprowadzenie sekcji zwłok. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż ofiara była w trzecim miesiącu ciąży.
Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. To wstępna kwalifikacja prawna, którą zwykle przyjmuje się w tego rodzaju sprawach. Umożliwia ona wszczęcie postępowania, aby sprawdzić czy nie doszło do pozbawienia życia człowieka, choćby nieumyślnie. Prowadzone śledztwo prowadzone jest obecnie w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
Śmierć 22-latki to ogromny dramat. W środę, 19 sierpnia odbył się jej pogrzeb.
[yop_poll id=”34″]
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: