Niektórzy myślą, że czas leczy wszystko. Albo że policja zapomina. Ale “łowcy głów” nie zapominają. I właśnie zatrzymali kolejnego mężczyznę poszukiwanego za udział w bójce, która zakończyła się śmiercią 33-latka ze Stalowej Woli.
Do tragedii doszło w 2016 roku w powiecie radomskim. Na jednej z dróg doszło do starcia pseudokibiców z Lublina i ze Stalowej Woli. W wyniku brutalnego pobicia zmarł 33-letni mężczyzna. Śledztwo trwało latami – a sąd ostatecznie wydał wyroki wobec kilku uczestników. Jednym z nich był 32-letni mieszkaniec Lubelszczyzny, który przez długi czas ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Lubelscy „Poszukiwacze” – elitarna jednostka do spraw namierzania groźnych przestępców – wytropili go w jednym z mieszkań w Lublinie. Wiedzieli, że może wrócić do rodzinnego domu. I nie mylili się. Gdy zapukali do drzwi, nikt nie otworzył. Ale wiedzieli, że nie przyszli na darmo.
Mężczyzna próbował się schować w najgłupszy możliwy sposób. Wślizgnął się pod materac i liczył, że jakoś to będzie. Może nie zauważą. Może się uda. Nie udało się. Funkcjonariusze szybko go odnaleźli i wyciągnęli z kryjówki. – Był bardzo zaskoczony – relacjonują krótko policjanci.
Zatrzymany został przewieziony do aresztu śledczego. Ma do odsiedzenia 3,5 roku więzienia.
To już kolejna osoba zatrzymana w tej sprawie. Wcześniej wpadli dwaj mieszkańcy Lublina (34 i 46 l.) oraz 28-latek z Łęcznej. Policja zapowiada, że to jeszcze nie koniec.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: