8.8 C
Rzeszów
piątek, 4 kwietnia, 2025

Parafianie pożegnali swojego dobrodzieja. Proboszcz zmarł podczas mszy św.

REKLAMA

Ks. kanonik Henryk Czajka nie wygłosi już pięknego kazania. Zmarł nagle przy ołtarzu. Był wyjątkowym pasterzem w niewielkiej Niewodnej koło Strzyżowa. Cenionym i dobrze wspominanym. Na jego pogrzebie był tłum wiernych. – Będziemy o tobie zawsze pamiętać – mówili parafianie.

To była nagła śmierć. Doszło do niej podczas niedzielnej mszy św. Ks. Henryk jej nie dokończył. Zdołał wygłosić jedynie krótkie kazanie. Potem trzymając się za serce zasłabł i zmarł mimo reanimacji.

21 marca odbył się pogrzeb proboszcza. Kazanie wygłosił kolega z tego samego rocznika w seminarium – ks. bp Krzysztof Chudzio. Wspomniał o dramatycznych okolicznościach śmierci ks. Henryka:

– Odszedł z tego świata, stojąc przy ołtarzu, przy którym uosabiał najświętszą ofiarę. W imieniu ludu zanosił modlitwy przed tron Boży. Nadzieja podpowiada nam, że tam został powołany, aby uczestniczyć już w niebieskiej liturgii – powiedział.

Podczas pogrzebu kościół był wypełniony po brzegi. Niewielka parafia bardzo przeżyła śmierć swojego pasterza. Wszyscy dobrze go wspominają i podkreślają zasługi. Zadbał i odnowił zabytkowy kościół, uporządkował cmentarz, wprowadził relikwie św. Faustyny i nabożeństwa fatimskie. Przez 20 lat swojej posługi ochrzcił mnóstwo dzieci i pobłogosławił wiele małżeństw.

Teraz ksiądz Henryk spoczął na cmentarzu parafialnym obok kościoła. Jest pochowany w pierwszej alejce.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj