Tak kołował kolosem po parkinu, że wjechał na trawnik i stuknął w pomnik, który zatrząsł się w posadach. Tirowiec miał w nosie uszkodzenia. Jak gdyby nigdy nic próbował się ulotnić. Jego dziwne manewry zauważył jednak przejeżdżający ulicą naczelnik drogówki!
W rejonie klasztoru Bernardynów w Dukli w powiecie krośnieńskim, doszło do uszkodzenia pomnika. Sprawcą okazał się 29-latek, kierujący ciężarowym iveco z naczepą.
Mężczyzna wykonywał dziwne i niebezpieczne manewry na parkingu. Potem odjechał. Wszystko widział jednak naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Krośnie nadkom. Krzysztof Belczyk, który akurat w tamtej chwili był po służbie. Natychmiast dał sygnał swoim ludziom i dzięki niemu szofer został zatrzymany i już się nie wywinie.
Okazało się, że siedzący za kierownicą 29-latek miał około 1,2 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna stracił prawo jazdy, trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany.


💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: