8.8 C
Rzeszów
piątek, 4 kwietnia, 2025

Proces utajniony

Piekło małego Danylka. Matka i jej partner oskarżeni o okrucieństwa

REKLAMA

Zarzuty prokuratury porażają. Nie mieści się w głowie, jakie piekło na ziemi przechodził 2,5-letni Danylek. Dziecko miało być wielokrotnie gwałcone. Jego ciało nosi także ślady tortur. Malec został skrzywdzony na całe życie. Jego domem pozostał szpital albo hospicjum. Matka i jej przyjaciel teraz stanęli przed sądem w Tarnobrzegu. Para Ukraińców odpowiada za niebywałe okrucieństwo.

Spis treści

Wszystko działo się w Stalowej Woli i dotyczy obywateli Ukrainy, którzy wynajmowali mieszkanie przy ul. Wojska Polskiego w Stalowej Woli. Mężczyzna pracował w fabryce, kobieta zajmowała się wychowywaniem dziecka. Sąsiedzi są zszokowani. – Nie było słychać płaczu, krzyku. Zupełnie nic – opowiadali nam mieszkanka bloku.

5 października 2022 r. partner kobiety przywiózł taksówką do szpitala 2,5-letniego Danylka, syna swojej przyjaciółki. Lekarze zauważyli, że dziecko ma poważne obrażenia. Malec w ciężkim stanie trafił do kliniki przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie. Tu chłopczyk przeszedł skomplikowaną operację. Stwierdzono u niego krwiaka mózgu, który mógł powstać z powodu silnego uderzenia. Dziecko pozostało niepełnosprawne. Przebywa w hospicjum, albo w szpitalu. Jego życie jest stale zagrożone.

Śledztwo i zarzuty

Kiedy ruszyło śledztwo, aresztowano matkę chłopczyka – Oksanę P. (22 l.) i jej konkubenta Vitalija S. (25 l.). Ustalenia śledczych są szokujące. Według nich chłopczyk był maltretowany i to od dłuższego czasu, o czym świadczą blizny po ranach. Niektóre z nich wskazuje, że mógł być przypalany papierosami. Do tego malec miał być wykorzystywany seksualnie.

Największym okrucieństwem – zdaniem prokuratury – miał się wykazywać – Vitalij. To on ma zarzut gwałtów i usiłowania zabójstwa. Śledczy uważają, że działał ze szczególnym okrucieństwem. Matka odpowiada za pomocnictwo. Nie reagowała na dramat swojego synka.

21 marca rozpoczął się proces Ukraińców. Oboje odpowiadają przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Na rozprawę zostali doprowadzeni w kajdankach. Na korytarzu ukrywali swoje twarze, zasłaniając je odzieżą.

Sąd – ze względu na charakter sprawy – utajnił proces.

Mężczyźnie grozi dożywocie, matce do 15 lat więzienia.

blok
Blok, w którym para wynajmowała mieszkanie | Fot. Inres24.pl

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj