Węgla na składach nie ma. A te dostawy, które są oczekiwane mają kosztować powyżej 4 tys. zł za tonę. Nic dziwnego, że ludzie w internecie szukają okazji. Okazję już zwęszyli oszuści.
Wcześniej w Kolbuszowej, a teraz w Lesku kolejny klient dał się naciąć na zakupach opału w sieci. 51-latek zamówił prawie 2 tony pelletu, za który zapłacił przelewem 7 400 zł. Jednak nie otrzymał zamówionego towaru, a kontakt ze sklepem się urwał. Strona internetowa, na której znalazł ofertę sprzedaży opału nie była aktywna, tak samo jak numer telefonu, pod którym wcześniej potwierdzał swoje zamówienie.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Policjanci prowadzą czynności w tej sprawie. Ostrzegają przed zakupami w sieci. Nie wszystko co się pojawia w internecie jest prawdą. Każdy może stworzyć stronę internetową i udawać, że to sklep.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: