Grubemu misiowi spod Baligrodu w Bieszczadach zachciało się przyjemności. Omal nie nabił sobie guza!
Potężnego niedźwiedzia podpatrzyła ukryta kamera leśników. Zwierzak pojawił się przy trzęsawisku, przy którym zatrzymują się wszyscy mieszkańcy lasu. Pełno tu zapachów lisa, wilka, czy jelenia. Misio postanowił też zostawić coś na pamiątkę, a przy okazji zafundować sobie odrobinę przyjemności.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Drapieżnik zauważył drzewo idealne pasujące na grzebień. Stanął na dwóch łapach i już miał potarmosić futro o chropowaty pień, kiedy nagle wywinął kozła na śliskim pagórku. Na szczęście niezdara bezpiecznie wylądowała na czterech łapach.
Druga próba była już skuteczna. Miś zaparł się pazurami, a potem w spokoju oddał chwili rozkoszy, wykonując swój drapany taniec.
Bywa, że i niedźwiedź zatrzyma się się przy babrzysku… 😉 Fotopułapka Kazimierz Nóżka
Opublikowany przez Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe Wtorek, 25 maja 2021
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: