Ponad 10 tysięcy złotych straciła mieszkanka powiatu łańcuckiego po dwugodzinnej rozmowie z fałszywym pracownikiem banku.
Oszust najpierw nastraszył kobietę, że ktoś próbuje włamać się na jej konto bankowe, a potem kazał zainstalować aplikację, która dała mu zdalny dostęp do jej komórki.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
POLICJA OSTRZEGA
Obecnie przestępcy potrafią na telefonie ofiary wyświetlić numer telefonu lub nazwę zaufanej instytucji. Wyświetlany numer telefonu lub nazwa naszego banku nie są już gwarancją, że rozmawiamy z prawdziwym przedstawicielem banku. Dlatego jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do intencji rozmówcy, rozłączmy się. Po odczekaniu min. 30 sekund połączmy się z daną instytucją wpisując oficjalny numer na klawiaturze numerycznej, a nie oddzwaniając na wcześniejsze połączenie.
Zobacz też:
Oszustwo na angielskiego policjanta
Musi spłacać nieswoje pożyczki. To było oszustwo szefowej!
Prezent ma majówkę! Kolejny odcinek S19 gotowy!
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: