To było okrutne! 24-letnia Magdalena M. z powiatu jasielskiego odwiedziła babcię († 94) w Bieczu w woj. małopolskim i dokonała makabrycznego morderstwa. Nie trafi do więzienia.
Starsza pani mieszkała samotnie, były przykuta do łóżka, ale opiekowała się nią rodzina i przychodziły też panie z opieki.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Feralnego dnia – 17 lutego 2024 r. – swój dyżur przy babci miała wnuczka. Potem sama wezwała policję. Zamordowana seniorka miała liczne rany kłute. Aż kilkadziesiąt obrażeń! Świadczyły o wielkiej zaciekłości i szale zabijania sprawczyni.
Podczas przesłuchania podejrzana przyznała się do zabójstwa. Trafiła do aresztu. Za zbrodnię groziło jej dożywcie. Śledczy nie ujawnili motywu, ale po miesiącach śledztwa, najważniejsza okazała się obserwacja psychiatryczna. Biegli orzekli, że kobieta w chwili zdarzenia była niepoczytalna. Wobec takiej opinii prokuraturze nie pozostaje nic, jak umorzyć śledztwo. Tak też się stało.
Nie oznacza to, że Magdalena może chodzić wolno po ulicach. Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o umieszczenie jej w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym. Będzie tam przebywać tak długo, aż wyzdrowienie. Co pół roku jej sytuację będzie badał sąd. I znów najważniejszy głos będą mieli medyczni specjaliści. Jeśli uznają, że kobieta nie stwarza zagrożenia i może przebywać w domu, zostanie zwolniona.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: