Tragiczne wydarzenia na ul. Miłej w Rzeszowie – sąsiedzi wstrząśnięci tragedią.
Dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się na jednym z osiedli przy ul. Miłej w Rzeszowie, wstrząsnęły całą okolicą. W niedzielę, 2 lutego 2025 roku, w jednym z mieszkań odnaleziono ciała 27-letniej Gabrieli oraz 28-letniego Michała. Jak ustalili śledczy, mężczyzna zamordował swoją partnerkę, po czym odebrał sobie życie.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Oboje byli wcześniej parą. Nie wiadomo, co dokładnie było tłem dramatu. Kobieta, jedynaczka pracowała w banku. Mężczyzna był ochroniarzem.
Sąsiedzi zaskoczeni i wstrząśnięci
Osiedle, na którym doszło do tragedii, jest stosunkowo nowe, a większość mieszkańców dopiero poznaje swoich sąsiadów. W rozmowach z nami wielu podkreślało, że nie znało osobiście pary, która zginęła, jednak wiadomość o tragedii mocno nimi wstrząsnęła.
– To nowe osiedle, nowy blok, więc nie mieliśmy jeszcze okazji się dobrze poznać – mówi pani Monika, mieszkanka jednego z sąsiednich bloków. – Widziałam ich kilka razy na ulicy, sprawiali wrażenie zwyczajnej, młodej pary. Nic nie wskazywało na to, że może tam dochodzić do jakichkolwiek problemów.
Podobnego zdania jest pan Rafał, który mieszka też na osiedlu:
– Nigdy nie było żadnych awantur, żadnych oznak przemocy. Widziałem ich kilka razy na parkingu, uśmiechali się, wyglądali na szczęśliwych. A teraz taka tragedia… To bardzo przykre.
Z kolei pani Elżbieta, która mieszka w bliku, przyznaje, że do dziś nie może uwierzyć w to, co się wydarzyło:
– Wszyscy jesteśmy w szoku. To ogromna tragedia, tym bardziej że to młodzi ludzie. Próbujemy sobie to jakoś poukładać w głowach, ale trudno znaleźć odpowiedzi na pytania, które się nasuwają. Nie było żadnych sygnałów, że mogło dojść do czegoś tak strasznego.
Trwające śledztwo
Jak poinformowała prokuratura, do zdarzenia doszło 1 lutego. 28-latek zadał swojej partnerce kilkanaście ciosów ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem, po czym odebrał sobie życie. Ciała pary zostały odnalezione przez ojca mężczyzny. Obecnie trwa śledztwo mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności tragedii.
Śledczy potwierdzają, że nie znaleziono żadnych dowodów na udział osób trzecich. Przesłuchiwani są świadkowie, którzy mogą mieć informacje dotyczące tej sprawy.
– To straszne, co się stało, tym bardziej że to osiedle miało być dla nas wszystkich nowym początkiem – mówi pan Tomasz, jeden z mieszkańców. – Każdy tutaj wprowadzał się z nadzieją na spokojne życie, a teraz wszyscy zastanawiamy się, czy można było coś zrobić, by temu zapobiec.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: