Jeszcze nie tak dawno legendarnej fabryce Autosan z Sanoka groziło zamknięcie, a teraz stara się przodować w najnowszych technologiach. Z jej taśmy produkcyjnej zszedł pierwszy autobus z napędem wodorowym. Pojazd na razie jest testowany i niebawem powinniśmy go zobaczyć na ulicach Rzeszowa.
Nowy autobus wodorowy powinien być tak samo niezawodny jak ten z silnikiem Diesla. Na razie jedyna przewaga wynalazku to ekologa. To co wydobywa się z rury wydechowej to czysta woda!
Ogniwo wodorowe przetwarza gaz na energię elektryczną. Akumulatory napędzają silnik o mocy 255 KW.
322 na 100
Wodór gromadzony jest w butlach na dachu. Pełny bak – w trybie hybrydowym (zasilanie baterią i ogniwem wodorowym) pozwala przejechać 400 km. Ale jest mały problem. Najbliższa stacja tankowania wodoru jest w…Berlinie. Do tego dochodzi koszty paliwa. Na razie to nowa technologia i 1 kg wodoru kosztuje aż 10 euro (46 zł). Jeżeli autobus zużyje na 100 km 7 kg wodoru rachunek za paliwo wyniesie 322 zł.
Koszt nowego autobusu szacowany jest na 3-4 mln zł. Zwykła spalinowa maszyna jest trzy razy tańsza. Wypada mieć tylko nadzieję, że masowa produkcja w przyszłości obniży cenę zarówno samego pojazdu jak i paliwa.
Nowy wodorowiec made in Autosan przeszedł już testy w Sanoku. Można było spotkać go nawet na Rynku, gdzie pozował do zdjęć.
Oficjalna premiera
27 października oficjalna premiera odbyła się podczas targów TRANSEXPO w Kielcach. Jak zapowiada fabryka – model będzie prezentowany i testowany w miastach, które mogą być zainteresowane kupnem innowacyjnego autobusu. Jednym z pierwszych ma być Rzeszów.
21 października autobus przetestowała Małgorzata Jarosińska-Jedynak, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Usiadła za kierownicą, ruszyła na wstecznym i…pojechała. Poszło jej całkiem sprawnie. – Posiadam prawo jazdy kategorii D. – powiedziała z uśmiechem wiceminister.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: