Po sobotnim makabrycznym wypadku pod Stalową Wolą, w którym przez pijanego kierowcę zginęło niewinne małżeństwo, takie akcje drogówka powinna urządzać codziennie. Sala pijaństwa na drogach jest bowiem przerażająca. W poniedziałek (5/07) podczas “Trzeźwego poranku” zatrzymano na Podkarpaciu 54 kierowców, którzy nie zdążyli wytrzeźwieć po weekendzie. Dwa dni później wcale nie było lepiej.
W poniedziałek w całym regionie policjanci o świecie blokowali drogi i sprawdzali każdego napotkanego kierowcę alkosensorem. Wystarczyło tylko dmuchnąć i w przypadku promili, urządzenia natychmiast reagowało. Podejrzanego szofera poddawano dokładniejszym badaniom.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Tylko jednego dnia, podczas porannej akcji policjanci skontrolowali 10 507 kierowców. 54 z nich wcześniej piło alkohol. Niektórzy byli na ostrym kacu. U 24 kierujących badanie wykazało ponad 0,5 promila. Te osoby poniosą odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa. Grozi im do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.
Pozostałych 30 kierowców odpowie za wykroczenie. Zapłacą grzywnę, ale prawka też szybko nie odzyskają.
W środę (7/07) odbyła się akcja “trzeźwe popołudnie”. Efekty? Skontrolowano prawie 8 700 kierowców. 53 jechało po alkoholu. – U 23 kierujących pojazdami mechanicznymi badanie wykazało ponad 0,5 promila. Ci kierowcy poniosą odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa. 30 odpowie za wykroczenie.
Policja regularnie urządza podobne akcje, ale już dawno nie było działań na tak wielką skalę. Ma to związek z sobotnim wypadkiem w Jamnicy. Pijany kierowca doprowadził do czołowego zderzenia, w którym zginęło niewinne małżeństwo. Ofiary osierociły troje małych dzieci. Być może w poniedziałek i środę dzięki policyjnym działaniom udało się w porę zapobiec podobnym tragediom.
Zobacz też:
Tragedia w Jamnicy. Zginęło niewinne małżeństwo. Cudem przeżył ich synek
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: