Wstrząsającego odkrycia dokonała rodzina 57-latki w Stalowej Woli. Na posesji przy garażu znalazła ciało kobiety, a w ogrodzie znajdowały się zwłoki 48-letniego mężczyzny – domniemanego zabójcy.
Wstrząsająca zbrodnia została odkryta rano w poniedziałek 17 października. Okazały dom na obrzeżach miasta zajmowała 57-letnia Mariam N., Ormianka, która od wielu lat mieszkała w Polsce. Po śmierci męża została sama, odwiedzały ją dzieci. W Stalowej Woli prowadziła butik z odzieżą.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Mężczyzna, który był domniemanym zabójcą to daleki krewny kobiety – Aszot N. (†48 l.), także Ormianin, który posiadał obywatelstwo polskie.
Mężczyzna w niedzielę wieczorem przyjechał pod posesję swoim starym fordem focusem na sandomierskich tablicach. To prawdopodobnie wtedy musiało dojść do tragedii. Jak usłyszeliśmy na miejscu, 57-latka prawdopodobnie zginęła od ciosów nożem, a mężczyzna zastrzelił się w ogrodzie z pistoletu.
– Nie słyszeliśmy nic niepokojącego. Nie było żadnych krzyków, awantury, wzywania o pomoc – mówili na miejscu zszokowani zbrodnią sąsiedzi.
Na miejscu od rana zaroiło się od służb. Najpierw była ekipa pogotowia i strażacy, wkrótce pod dom przyjechały kolejne ekipy śledcze. Wiele godzin trwało drobiazgowe zabezpieczenie śladów. Policjanci chodzi od domu do domu i przepytywali mieszkańców.
Co wykazała sekcja?
20 października prokuratura podała wstępne wyniki sekcji zwłok. Wykazała ona, że bezpośrednią przyczyną śmierci Mariam była rana szyi zadana ostrym narzędziem. Mężczyzna zginął od strzału w skroń.
Na razie nie wiadomo, co mogło być motywem zabójstwa. Czy nieporozumienia rodzinne, kwestie majątkowe? To wszystko ma wyjaśnić prowadzone śledztwo.
Mieszkańcy są wstrząśnięci tragedią. Na ulicy, co chwilę ktoś przychodził dowiedzieć się, co się stało. – O matko, jeszcze nie tak dawno rozmawiałyśmy. Miałyśmy się spotkać. To była taka miła, dobra osoba – mówiła mieszkająca w pobliżu znajoma zamordowanej kobiety.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: