23 C
Rzeszów
wtorek, 18 czerwca, 2024

Zabił narzeczoną, wyszedł i zaatakował kolejną kobietę. Zaskakujący wyrok

REKLAMA

Marek Ś. (53 l.) już raz zamordował kobietę, z która był związany. Kiedy wyszedł z więzienia, omal nie powtórzył takiej samej zbrodni. Nowa znajoma tylko cudem ocaliła życie. Napastnik początkowo dostał surowy wyrok, jednak nieoczekiwanie Sąd Apelacyjny w Rzeszowie złagodził mu karę. Uznał, że atak nożem na ulicy i ciosy zadawane w szyję nie można uznać za usiłowanie zabójstwa.

Sprawa dotyczy zdarzenia z września 2016 r. Marek Ś. zaatakował 31-letkę. Kobieta zakończyła z nim znajomość. Odrzucony mężczyzna nie zostawił jej jednak w spokoju. Nękał telefonami, wysyłał SMS-y i śledził. W końcu zaczaił się przed szkołą przy ul. Kochanowskiego, do której razem z koleżanką odprowadziła dzieci.

Oprawca na chodniku podbiegł do ofiary i zranił nożem w szyję. Poszkodowana, dzięki pomocy przyjaciółki, wyrwała się napastnikowi. Cudem uniknęła kolejnych ciosów i ocaliła życie. Na szczęście odniesione obrażenia okazały się niegroźne.

Prawomocny wyrok

Marek Ś. został aresztowany. Jego proces toczył się z oporami, bo mężczyzna zasypywał sąd przeróżnymi wnioskami. Sąd Okręgowy zgodził się z aktem oskarżenia przygotowanym przez prokuraturę i za usiłowanie zabójstwa skazał go na 25 lat odsiadki. Dodatkowo nakazał mu poddanie się psychiatrycznej terapii.

Mężczyzna odwołał się od pierwszego wyroku i to mu się opłaciło. Niedawno rzeszowski Sąd Apelacyjny wydał prawomocny orzeczenie. Obniżył oskarżonemu karę do 15 lat. Sędziowie inaczej bowiem ocenili zdarzenie i zmienili jego kwalifikację. Ocenili, że Marek Ś. nie miał zamiaru zabić, a jedynie spowodować obrażenia.

Morderstwo na ul. Szopena

53-latek wrócił do więzienia. Wcześniej odsiadywał 12 lat za zabójstwo swojej narzeczonej. Do tej bulwersującej zbrodni doszło w 2004 r., także w Rzeszowie. Mężczyzna poznał Małgorzatę z ogłoszenia matrymonialnego. Tworzyli nieformalny związek. Kobieta zaszła w ciążę. Oprawca zaatakował ją przed szpitalem przy ul. Szopena. Ugodził nożem w szyję, zadając aż 9 ciosów. Morderca potem twierdził, że nie panował nad sobą, bo narzeczona chciała dokonać aborcji. Choć groziło mu dożywocie, sąd potraktował go łagodnie, stwierdzając u niego ograniczoną ograniczoną poczytalność.

Będzie kasacja?

Zanim Marek Ś. po zakończeniu odbywania kary, wolnością cieszył się tylko 2 lata.

Prokuratura nie zmienia swojego stanowiska w sprawie ostatniego ataku recydywisty. Wystąpiła o pisemne uzasadnienie prawomocnego wyroku i będzie rozważać wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj