17.5 C
Rzeszów
piątek, 24 marca, 2023

Wracała z dyskoteki i padła ofiarą zboczeńca. Po wielu latach zapadł wyrok

Dramat młodej kobiety kilka lat temu zszokował całą Dębicę. Teraz nastąpił sądowy finał sprawy. Oskarżony o brutalną napaść i gwałt 37-latek usłyszał wyrok.

REKLAMA

Młoda kobieta doświadczyła koszmaru jak z horroru. Wszystko działo się w nocy z 14 na 15 czerwca 2014 r. Dwudziestokilkulatka bawiła się wtedy na dyskotece przy ul. Fabrycznej. Była z mężem, ale para pokłóciła się i dębiczanka postanowiła sama wracać do domu. Szła ulicą Kwiatkowskiego. To przyfabryczne tereny, w pobliżu nie ma domów, są natomiast gęste zarośla.

Nagle z mroku wyłonił się mężczyzna. Napadł na ofiarę i zaciągnął ją w krzaki. Przetrzymywał ją blisko 5 godzin, bijąc i gwałcąc. Gehennę kobiety przegrał dopiero około godz. 9 mąż, który zaczął wszędzie jej szukać. Najpierw usłyszał odgłosy, a potem zobaczył posiniaczoną żonę, a obok niej jej kata, na którego od razu rzucił się z pięściami. Oprawca uciekł na bosaka, nie zdążył nawet zabrać butów. Zostawił na miejscu też torbę i śpiwór. Zabrał natomiast ofierze komórkę i 100 zł.

CZYTAJ TEŻ:  Z pieskiem próbował przejechać zieloną granicę
Przełom nastąpił w Austrii

Bestialskim napadem zajęła się policja. Ustalono DNA oprawcy i umieszczono w bazie danych. Mijały lata i wydawało się, że śledztwo utknęło w martwym punkcie na dobre. Ale na początku 2022 r. pojawił się sygnał w Austrii. Na kradzieży w tym kraju wpadł Polak – 37-letni Krzysztof C. Austriackie służby sprawdziły jego odciski i profil DNA w komputerowych bazach. Wtedy okazało się, że profil mężczyzny zgadza się ze śladami zostawionymi przez gwałciciela.

Zatrzymany mieszkaniec gminy Pilzno, został deportowany do Polski. W kraju powtórzone badania DNA potwierdziły, że nie ma żadnej pomyłki i dowód ze śladu jest niepodważalny.

Prokuratura oskarżyła 37-latka o gwałt ze szczególnym okrucieństwem,
rozbój, spowodowania obrażeń ciała, pozbawienie ofiary wolności. W śledztwie mężczyzna nie przyznał się do winy. Czy zrobił to przed sądem? Tego nie wiadomo, bo sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności.

CZYTAJ TEŻ:  Strzelał do psa, bo przebiegał obok płotu

Niedawno zapadł nieprawomocny wyrok. Mężczyzna został skazany na 10 lat więzienia. Musi też zapłacić swojej ofierze 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

Najnowsze

Najnowsze

POGODA

Rzeszów
bezchmurnie
17.5 ° C
18.3 °
16.9 °
48 %
8.8kmh
0 %
pt.
17 °
sob.
14 °
niedz.
12 °
pon.
9 °
wt.
4 °

POPULARNE

Daj nam znać!

Masz ciekawy temat? Chcesz przekazać opinię na temat artykułu, albo sugestie dotyczącą naszej strony? Zapraszamy do kontaktu