Od soboty zaczyna się cisza wyborcza, a potem już niedziela i głosowanie. Rzeszowianie 13 czerwca zdecydują komu na dwa lata powierzą funkcję prezydenta. Naszym lokalnym wyborom – jak jeszcze nigdy dotąd – przygląda się cała Polska. Miasto stało się bowiem areną walki głównych sił politycznych. Ale dla nas – mieszkańców – najważniejsze jest wybranie najlepszego gospodarza!
Dotychczasowe sondaże wydają się mało wiarygodne, co pracownia – to zupełnie inny wynik. Prawdziwym sondażem – będzie wynik głosowania. Na razie wszystko wskazuje na to, że definitywne rozstrzygnięcie nastąpi dopiero w drugiej turze.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Ostatecznie – będzie jeden wielki wygrany. Ale pozostali kandydaci też nie stracą. To znakomity test własnych możliwości i co ważne dla polityka – popularności. A kampania – przy tak ogromnym zainteresowaniu – była świetną okazją do promocji swojej osoby, czy ugrupowania, z którym się jest związanym. Przegranym ten bagaż doświadczeń z pewnością przyda się w następnych wyborach.
Walka do końca o każdy głos
Jest czworo kandydatów. W piątek – 11 czerwca – do końca zabiegali o głosy. Marcin Warchoł od rana do północy odwiedzał wszystkie 33 osiedla, poświęcając pół godziny na każde. Zaczepiał ludzi na ulicy, rozmawiał, dziękował i częstował cukierkami. – Chcę być zawsze blisko ludzi – deklarował.
Grzegorz Braun w południe dziękował wyborcom na Rynku. Krytykował kandydatów wypominając im, że odsuwają od siebie odpowiedzialność za problemy, które stały się głównym tematami kampanii. – Teraz wszystko zależy od wyborców – dodawał.
Konrad Fijołek zawarł ostatnie kontrakty osiedlowe, był na targu, a po południu na skwerze Millenium Hall miał spotkanie podsumowujące prawie czteromiesięczną kampanię. – To był najwspanialszy czas w moim życiu. Wspaniały czas dla Rzeszowa, bo miasto miało ogromną promocję – podkreślał.
Ewa Leniart także spędziła ostatni dzień kampanii bardzo aktywnie. Poświęciła go na bezpośrednich i spontanicznych spotkaniach z mieszkańcami, których po prostu zaczepiła na ulicy, czy na targowisku. Na luzie, z uśmiechem. To najbardziej lubią fani kandydatki, obserwujący jej profil w mediach społecznościowych. – Dziękuję za spotkania, rozmowy i mądre porady. To zdanie mieszkańców kształtowało mój program. Zawsze będzie liczyć się w czasie prezydentury – zapewniała.
Wybory w Rzeszowie. Trzy pierwsze decyzje
W ostatnim czasie kampanii doszło do prawdziwej serii debat z udziałem kandydatów. Podczas jeden z nich wszyscy wymienili krótko trzy pierwsze decyzje, które podejmą jako prezydenci. Oto lista tych spraw:
Marcin Warchoł (40 l.):
- dofinansowanie miejskiej służby zdrowia
- rozładowanie korków
- inwestycje w wypoczynek i rekreację, w tym aquapark i wodny plac zabaw
Ewa Leniart (44 l.):
- park centralny nad Wisłokiem
- budowa stadionu Resovii
- bilet 365 – złotówka za dzień jazdy
Grzegorz Braun (54 l.):
- powołanie architekta miejskiego i uporządkowanie polityki przestrzennej
- skasowanie buspasów i malowanie prawoskrętów
- pakiet dla przedsiębiorczości – udogodnienia dla małych i średnich przedsiębiorstw
Konrad Fijołek (44 l.):
- powołanie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego
- nowe tereny na parki i skwery
- przetarg na aquapark
Przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa odbywają się 13 czerwca. Głosujemy w stu lokalach wyborczych, czynnych od godz. 7 do 21. Należy pamiętać o maseczce i dowodzie osobistym! Aby głos był ważny, należy postawić tylko jeden znak „X”. Wybierany jest tylko jeden kandydat! Jeśli któryś z nich zgarnie ponad 50 procent głosów, wygra w I turze. Jeśli nie, po dwóch tygodniach będzie dogrywka.
Ostatni dzień kampanii
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: