5 C
Rzeszów
czwartek, 3 kwietnia, 2025

Dlaczego Trump chce "kupić" wyspę, która od lat fascynuje Amerykanów

USA i Grenlandia: sen szaleńca czy plan stulecia?

REKLAMA

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak polityczny absurd. Donald Trump znów publicznie sugeruje, że Stany Zjednoczone mogłyby przejść do ofensywy i przejść… do przejęcia Grenlandii. W mediach pojawiły się hasła o aneksji, interwencji, a nawet cłach odwetowych wobec Danii. Ale prawda jest taka, że to nie żaden kaprys ekscentrycznego prezydenta. USA od lat marzą o Grenlandii i nie pierwszy raz składają oferty zakupu.

Ameryka oferowała miliony już po wojnie

Pierwszy raz USA próbowały kupić Grenlandię zaraz po zakończeniu II wojny światowej. W 1946 roku administracja prezydenta Harry’ego Trumana zaproponowała Dani 100 milionów dolarów (dziś byłoby to ponad miliard), w zamian za prawo własności do wyspy. Dania odmówiła. Ale Amerykanie zostali. Do dziś w Pituffik działa amerykańska baza wojskowa, a Grenlandia leży w strategicznym punkcie Arktyki.

Dlaczego to takie ważne? Bo Arktyka topnieje. Dosłownie. Wraz z kurczącą się pokrywą lodową, otwierają się nowe szlaki handlowe, nowe dostępy do bogactw naturalnych i nowe punkty zapalne w rywalizacji z Chinami i Rosją. Grenlandia, ogromna, rzadko zaludniona i bogata w złoża surowców, jest kluczowym elementem w tej globalnej układance.

Trump wraca do pomysłu: czas sięgnąć po to, co ważne

Teraz, po powrocie do władzy, Donald Trump znów rzuca hasła o potrzebie przejęcia Grenlandii. W wywiadzie dla NBC nie wykluczył użycia siły militarnej, ale zaraz potem dodał, że “najprawdopodobniej uda się to bez jednego wystrzału”. „To jest pokój na świecie, to jest bezpieczeństwo międzynarodowe” – tłumaczył Trump.

Amerykanie zarzucają Danii, że zbyt mało inwestuje w bezpieczeństwo Arktyki i nie dba o rozwój Grenlandii. Wiceprezydent JD Vance powiedział wręcz, że Kopenhaga “zostawiła Grenlandczyków samym sobie”. W grze są nie tylko interesy militarne, ale też polityczne. Celem jest osłabienie Danii i wzmocnienie obecności USA w Arktyce.

Grenlandzcy parlamentarzyści już się zjednoczyli przeciwko tym zakusom, a Duńczycy wychodzą na ulice z transparentami: “Hands off Greenland!”. Ale sytuacja nie jest jednoznaczna. USA oferują więcej niż Dania: inwestycje, ochronę, rozwój.

Co by dało USA przejęcie Grenlandii?
  • Baza wojskowa na Arktyce blisko Rosji i Chin
  • Dostęp do surowców: uran, metale ziem rzadkich, ropa, gaz
  • Nowe szlaki handlowe w topniejącym lodzie
  • Wzrost prestiżu i presja na NATO
Czy to realne?

Czy USA mogłyby “kupić” terytorium demokratycznego kraju w XXI wieku? Formalnie nie. Ale historia zna przypadki zmian granic i przejęć terytorium drogą dyplomatyczną lub gospodarczą. Żadna ze stron nie chce wojny, ale to nie znaczy, że nie trwa gra o wpływy. Zwłaszcza gdy chodzi o przyszłość Arktyki.

Grenlandia to nie mrzonka. To strategiczny priorytet USA, od czasów zimnej wojny aż do dziś. Trump tylko mówi to głośno.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 6
26%
😢 Smutne 2
9%
😊 Wesołe 2
9%
👍 Lubię to 13
57%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj