0.9 C
Rzeszów
piątek, 2 grudnia, 2022

Najnowsze

Co z tym tygrysem? Czy naprawdę uciekł na Słowację? Czy w Bieszczadach mamy się czego bać?

Tą wiadomością żyją słowackie media, ale niepokój odczuwają także mieszkańcy w Bieszczadach. A chodzi o tygrysa, który ponoć uciekł z ukraińskiego, prywatnego zoo.

REKLAMA

Cała sprawa zaczęła się w sobotę, kiedy na portalach społecznościowych zaczęto udostępniać post z konta wsi Ulič na Słowacji, gdzie ostrzegano mieszkańców i zachęcano ich do zachowania ostrożności, ponieważ ukraiński tygrys, może się zbliżać się do ich domów.

Sprawę tygrysa podchwyciły media na Słowacji donosząc, że ponoć dzikiego kota widziano na terenie słowackiego Parku Narodowego Połoniny. Ale policja słowacka dotychczas nie potwierdziła tej wiadomości. Wcześniej jednak także na swoim koncie Facebook poinformowała, że:

„centrum operacyjne w Sobrancy pracuje z informacjami ze strony ukraińskiej, że tygrys rzeczywiście uciekł z ukraińskiego zoo i przemieszcza się w pobliżu granicy”.

Mieszkańcy zostali również wezwani do zachowania ostrożności. Po dwóch dniach policja jakby odwoływała alarm. Stwierdziła, że:

CZYTAJ TEŻ:  Groźny pożar w Stalowej Woli. Ewakuowano 35 osób

„Policja Republiki Słowackiej nigdy nie potwierdziła, że ​​pojawienie się tygrysa zostało odnotowane również na terytorium Słowacji, ponadto gdyby zwierzę przekroczyło granicę państwową ze Słowacją, jego ruch zostałby odnotowany, ponieważ każda część terytorium granica wschodnia jest ściśle monitorowana” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Park Połoniny to teren, który styka się z naszym Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Dlatego temat z dzikim kotem wzbudza wielkie zainteresowanie mieszkańców z południa Podkarpacia. – Mamy wilki, niedźwiedzie. Jeszcze tu tygrysa brakuje… – śmieje się jeden z mieszkańców, wątpiąc w prawdziwość całej historii.

Tygrys stanowi śmiertelne zagrożenie, choć osobnik uchwycony na niezweryfikowanym zdjęciu, które ma ponoć pochodzić z fotopułapki i posłużyła się nim słowacka policja – to jeszcze maluch. Ma około 4 miesięcy i waży około 30 kg.

CZYTAJ TEŻ:  Monika zginęła z rąk kryminalisty. Zabójca z Czudeckiej stanie przed sądem

Temat tygrysa od początku nie wywołał alarmu polski służb. – O tygrysie wiemy tylko z doniesień medialnych – dowiedzieliśmy się w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

W piątek 9 września dostaliśmy wiadomość z Parku Narodowego Połoniny. Pracownicy potwierdzili nam, że nie znaleźli śladów obecności tygrysa. Problem według nich może być zmyślony. – Nie jesteśmy znaleźć autora zdjęcia, które rozpowszechniały media, zatem ciężko doprecyzować czas i miejsce, w którym zdjęcie mogło być wykonane – mówią pracownicy słowackiego parku

Dotychczas ustalono, że we wsi Zavosino po ukraińskiej stronie jest jeden hodowca tygrysów, ale on oświadczył, że ma tylko jedno zwierzę, które nigdy nie uciekło.

slowacja tygrys2
Narodowy Park Połoniny na Słowacji styka się z granicami z Polską i Ukrainą | Fot. Google Street View

TIGER NA HRANICI S UKRAJINOU Včera krátko po 17.30h operačné stredisko RHCP v Sobranciach prijalo informáciu od svojich…

Opublikowany przez Polícia Slovenskej republiky Niedziela, 4 września 2022

REKLAMA

Najnowsze

REKLAMA

POGODA

Rzeszów
zachmurzenie duże
0.9 ° C
1.6 °
-0.8 °
87 %
4.1kmh
100 %
pt.
1 °
sob.
6 °
niedz.
4 °
pon.
6 °
wt.
5 °

POPULARNE

Daj nam znać!

Masz ciekawy temat? Chcesz przekazać opinię na temat artykułu, albo sugestie dotyczącą naszej strony? Zapraszamy do kontaktu