23.4 C
Rzeszów
wtorek, 18 czerwca, 2024

Rumuński szturm na polskie grzyby. Posypały się mandaty

REKLAMA

Przyjeżdżają całe wycieczki na rumuńskich rejestracjach. Miejscowi są zazdrośni, bo turyści trzebią lasy i wybierają im sprzed nosa prawdziwki. Do akcji wkracza policja i staż leśna. Samo zbieranie grzybów nie jest zabronione, karane jest natomiast łamanie zakazów wjazdu samochodem do lasu oraz zaśmiecanie. A z przestrzeganiem właśnie tych przepisów goście mają największy problem.

Wśród grzybiarzy panuje rywalizacja. Mało kto chce zdradzić swoje ulubione rewiry. Pojawienie się dodatkowej konkurencji budzi niechęć, choć grzybów starczy dla wszystkich. W mediach pojawiają się historie, że cudzoziemcy starszą polskich zbieraczy i zdarza się, że im odbierają ich urobek.

– Takie doniesienia nie znajdują jednak potwierdzenia w formalnych zgłoszeniach – mówi Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Leśnicy monitorują sytuację, bo grzybiarzy z Rumunii najwięcej jest na południowym Podkarpaciu, szczególnie w rejonie Beskidu Niskiego. Samochody na rumuńskich rejestracjach rozwożą zbieraczy o świcie, by po południu zabierać razem z „urobkiem”. W miejscach, gdzie grzybiarze koczują, pozostają spore ilości śmieci.

O całej sprawie poinformowano też Straż Graniczną i policję. Służby te, wraz ze Strażą Leśną, patrolują teraz częściej okolice, gdzie aktywni są rumuńscy zbieracze.  Prowadzony jest monitoring miejsc, gdzie te grupy grzybiarzy nocują.

– W ciągu kilku dni Straż Leśna z nadleśnictw Dukla i Rymanów nałożyła łącznie 15 mandatów karnych na obywateli Rumunii za nieuprawniony wjazd do lasu. Przyjmują te mandaty z pokorą, uiszczając karę w gotówce  – mówi Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie. – Natomiast za samo zbieranie grzybów nie możemy traktować tych ludzi inaczej, niż naszych rodaków, bowiem polskie prawo nie limituje możliwości zbioru runa leśnego. Dopóki nie popełniają przestępstwa i legalnie przebywają u nas, są traktowani jak każdy obywatel Unii Europejskiej. 

W ubiegłym roku Nadleśnictwo Dukla złożyło zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez zbieraczy uprawiających zbiór na skalę przemysłową.

– Z postanowienia prokuratury w tej sprawie wynika, że działania grzybiarzy nie noszą znamion przestępstwa – mówi Zbigniew Żywiec, nadleśniczy Nadleśnictwa Dukla. – Natomiast nasza Straż Leśna reaguje na przypadki łamania prawa w formie wykroczeń. W interwencjach w tym roku pomaga nam policja.

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj