Cienkie, grube, wysokie i niskie. Do koloru, do wyboru. Na terenie giełdy Agrohurt i na targowiskach w Rzeszowie choinek w bród. Ceny? Nie zmieniły się. Są takie same jak rok temu i z każdym dniem – im bliżej Wigilii – spadają!
Na terenie giełdy Agrohurt od kilku dni znaczna część placu handlowego przypomina świerkowy las. Dominuje świerk srebrzysty. Za drzewko w doniczce – w zależności od wysokości – trzeba zapłacić od 25 do 40 zł.
Idziemy dalej. Pan Grzegorz Chłanda oferuje jodły kaukaskie. To gęste, najbardziej okazałe choinki, ale też najdroższe. Za najpiękniejsze dwumetrowe okazy trzeba zapłacić około 180 zł. Mniejsze kosztują 100 i 70 zł.
– Wiele osób z zakupami czeka do ostatniej chwili, aby roślinka szybko nie straciła igieł. Niestety, domowe temperatury nie służą żywym drzewkom. Najlepiej postawić je z dala od kaloryfera. Jeśli są w doniczce, powinny być regularnie i obficie podlewane – radzi sprzedawca.
Im bliżej świąt, tym ceny nieco spadają. Ale czy warto czekać do ostatniej chwili? Możemy trafić okazję, a niekiedy dostać drzewko za darmo, ale zazwyczaj są to już przebrane sztuki.
Sprzedaż choinek prowadzą też nadleśnictwa i to po bardzo okazyjnych cenach. Drzewka pochodzą z zabiegów pielęgnacyjnych lasów. Świerk i sosna kosztuje 20-30 zł, a jodła do 65 zł. Można też kupić tu prawdziwe kolosy, które ozdobią kościół, ogromną salę bankietową, czy podwórze. Na przykład 5-metrowa jodła kosztuje 140 zł.
[yop_poll id=”64″]
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: