To zdjęcie przejdzie do historii. Jeszcze nigdy były prezydent Stanów Zjednoczonych nie występował w takiej roli. Spotkało to Donalda Trumpa (77 l.), który pod zarzutami kryminalnymi, musiał stawić się w więzieniu. Tam został potraktowany jak każdy inny aresztant. Zdjęto mu odciski palców, pobrano próbki DNA, wykonano fotografię do kartoteki. Nadano mu również więzienny numer – P01135809.
Historyczne sceny wydarzyły się 24 sierpnia w więzieniu hrabstwa Fulton. Procedurę rejestracji przeprowadziło biuro szeryfa. Wszystko zajęło 20 minut. Potem były prezydent USA odleciał prywatnym samolotem do swojej posiadłości. Nie trafił do celi, ponieważ wpłacił 200 000 dolarów kaucji. Wkrótce sam w mediach społecznościowych zmieścił policyjne zdjęcie.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Zdjęcie przejdzie do historii. Jeszcze nie tak dawno polityk był jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie, teraz patrzy ponuro w obiektyw aparatu. Jego własny komentarz na X (dawnym Twitterze): „Nigdy się nie poddawaj!”.
Zdjęcie podczas rejestracji aresztanta to nie wszystko. Jest też dokładny opis danych fizycznych. Policjanci podali w formularzu: 97 kg, 1,89 m wzrostu, niebieskie oczy i kolor włosów „truskawkowy lub blond”.
Podobną procedurę zastosowano także wobec współpracownika Trumpa – Rudy’ego Giulianiego (79 l.), dawnego mafijnego prokuratora i burmistrza Nowego Jorku.
Obecne kłopoty prawne wynikają z decyzji śledczych, którzy przed tygodniem Trumpowi oraz 18 innym jego wspólnikom (doradcom, prawnikom, urzędnikom partyjnym) postawili zarzuty o próbę fałszowania wyborów w 2020 r.
Trump się broni i zarzuty nazywa „polowaniem na czarownice”.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: