Policjanci dogonili pirata, ale uszkodzone zostało ich nowe BMW. 20-latek uciekał motocyklem w Tarnobrzegu. Pędził na złamanie karku. Popisywał się jazdą na jednym kole, przecinał skrzyżowania na czerwonym świetle. Inni kierowcy łapali się za głowy i przed zderzeniem z szaleńcem ratowali się ucieczką na pobocze. Tylko cudem nie doszło do tragedii!
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Drogowy pirat nie miał prawa jazdy, motor natomiast nie posiadał badań technicznych, a nawet tablicy rejestracyjnej.
Młodzieniec popisywał się brawurą jeszcze przed pościgiem. Zaczął się on na skrzyżowaniu, kiedy motocyklista wjechał na czerwonym świetle wprost przed jadący radiowóz. Potem uciekając pędził po chodniku, jechał na jednym kole, gwałtownie hamował i przyspieszał. Chcąc zgubić policyjny ogon, gnał przez miasto 140 km/h. Inni kierowcy musieli nagle skręcać na pobocze, aby nie zderzyć się z “kaskaderem”.
W pewnym momencie 20-latek stracił panowanie nad maszyną i doszło do zderzenia z radiowozem. Podczas kolizji pojazdów uszkodzeniu uległa brama prywatnej posesji. Po chwili mężczyzna został zatrzymany. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: