– Wracamy po Swoich. (…) Żaden polski żołnierz nie powinien pozostać w osamotnieniu, nie powinien być zapomniany – powiedział podczas uroczystości dr hab. Dariusz Iwaneczko, szef rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. To dzięki staraniom tej instytucji, a także władz miejskich i mieszkańców możliwe było sprowadzenie szczątków bohatera – gen. Wacława Scaevoli-Wieczorkiewicza oraz jego małżonki Janiny do ukochanego Jarosławia. 27 marca odbył się ich pogrzeb.
Uroczystości związane z powtórnym pochówkiem doczesnych szczątków Generała Brygady Wacława Scaevoli – Wieczorkiewicza – Jarosław odbyły się 27 marca. Mszę świętą żałobną odprawił abp. Adam Szal, metropolita przemyski. Potem w asyście wojskowej, trumny zostały przeniesione do kwatery zasłużonych na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Szczytniańskiej w Jarosławiu.
Dla miasta to ważne wydarzenie. Generał jest honorowym obywatelem Jarosławia. Patronem 14. Dywizjonu Artylerii Samobieżnej. Uroczystości pogrzebowe zainaugurowały – zgodnie z decyzją Rady Miasta – obchody Roku Gen. Bryg. Wacława Scaevoli-Wieczorkiewicza.
Odważny żołnierz i wybitny dowódca
Zaglądając w przeszłość, trafiamy na postać niezwykle barwną, choć owianą nutą tajemnicy – mężczyzna, który 25 czerwca 1890 roku przyszedł na świat w Brzozowej, szybko udowodnił, że odwaga i strategia to jego domena. W rodzinie urzędniczej, gdzie ojciec zarządzał majątkiem, od najmłodszych lat kształtowały się jego przyszłe zainteresowania. Już od 1911 roku związany był z Polskimi Drużynami Strzeleckimi w Wiedniu, gdzie zaczął kroić plany na swoją wojskową przyszłość.
Gdy rozpętała się I wojna światowa, przyjął pseudonim Ludwik Rene Scaevola, który stał się jego wojennym znakiem rozpoznawczym. Jako żołnierz Legionów Polskich szybko zyskał uznanie za niezwykłe męstwo, doskonałą organizację i taktyczną precyzję. Jego zdolności dowódcze były oczywiste dla wszystkich wokół, a inteligentnie wydawane rozkazy przyspieszały jego drogę po kolejne stopnie wojskowe.
Podczas wojny polsko-sowieckiej, już jako doświadczony legionista, wykorzystał swoje umiejętności na polu bitwy, dowodząc brygadą piechoty. W niepodległej Polsce osiągnął rangę pułkownika, a swoją wiedzę pogłębiał na studiach w Paryżu.
Jego kariera wojskowa nabrała tempa w 1926 roku, kiedy to objął stanowisko dowódcy 24. Dywizji Piechoty oraz komendanta Garnizonu Jarosław, by rok później zostać mianowanym generałem brygady.
W Jarosławiu nie ograniczał się wyłącznie do działań wojskowych. Aktywnie angażował się w rozwój kultury, ochronę zabytków oraz promowanie sportu, będąc pierwszym przewodniczącym Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia i kierując jego sekcją konserwacji zabytków.
Podczas kampanii wrześniowej dowodził Etapami Armii „Kraków”, a następnie Armii „Karpaty”. Jego droga wiodła przez Węgry do Francji, gdzie w 1942 roku zaangażował się w działalność konspiracyjną, a później osiadł w Szwajcarii.
Po wojnie nadal aktywnie uczestniczył w życiu polskiej społeczności na emigracji, m.in. jako prezes Koła Stowarzyszenia Polskich Kombatantów.
Zmarł 7 grudnia 1969 roku w Genewie, zostawiając po sobie dziedzictwo nie tylko jako wybitny dowódca, ale i działacz na rzecz polskiej kultury i historii.
Oficjalne działania w zakresie sprowadzenia doczesnych szczątków generała z Genewy do Jarosławia podjął burmistrz Waldemar Paluch i samorząd Jarosławia. Teraz te starania zostały doprowadzone do szczęśliwego finału. Wsparcia udzielił IPN. Rzeszowski oddział instytutu sfinansował okazały nagrobek.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: