15 C
Rzeszów
sobota, 24 lutego, 2024

Podstępny sprzedawca. Tak kantował swoją firmę

REKLAMA

27-letni sprzedawca ze sklepu z wyposażeniem wnętrz w Mielcu postanowił sobie nielegalnie dorobić. Wymyślił sprytny sposób.

Mężczyzna przechwytywał paragony klientów. Niektórzy w ogóle ich nie brali. Sprzedawca robił natomiast z nich użytek. Na ich podstawie dokonywał zwrotu towaru. Pieniądze inkasował dla siebie.

W końcu w kasie zrobiło się manko. Sklep zauważył braki w towarze i gotówce. Zrobiono wewnętrzne śledztwo. Powiązano zdarzenia z tym, co nagrały kamery monitoringu. Na filmikach z kamer był tylko jeden „aktor”. Oszustem okazał się członek zespołu.

Pracodawca powiadomił policję. Straty sklep oszacował na 600 zł. Podejrzany 27-latek myślał, że nikt się nie połapie. Był zaskoczony, że sprawy wzięły inny obrót i w końcu dosięgła go ręka sprawiedliwości. Na razie został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

– Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia – informuje podkomisarz Urszula Chmura, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.

Za oszustwo grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA
Start
Nowe
7dni
Szukaj