-2.5 C
Rzeszów
wtorek, 5 grudnia, 2023

Tajemnica nierozwiązana. 25 lat po zabójstwie Marka Papały, wdowa odsłania tablicę upamiętniającą generała

REKLAMA

Minęło 25 lat, a tajemnica zabójstwa gen. Marka Papały, byłego komendanta głównego policji, wciąż pozostaje nierozwiązana. Mimo wieloletnich śledztw, dotychczasowe dowody nie wystarczyły, aby skazać oskarżonych, choć obecnie toczy się jeszcze jedna sprawa odwoławcza. Pomimo tego, pamięć o generale nie słabnie. W rodzinnym Pruchniku, w rocznicę śmierci, wdowa odsłoniła pomnik, który upamiętnia jej męża, trwale zapisując jego imię w pamięci mieszkańców.

25 czerwca w Pruchniku odsłonięto tablicę memorialną umieszczoną na głazie. Pomnik ten został ustawiony przed miejscowym komisariatem.

Aktu odsłonięcia dokonała Małgorzata Papała, żona śp. gen. Marka Papały. Towarzyszyli jej nadinsp. Paweł Dobrodziej, zastępca komendanta głównego policji oraz burmistrz Pruchnika – Wacław Szkoła.

Uroczystość poruszyła miasto i zgromadziła wielu mieszkańców. Uświetniła ją defilada pododdziału reprezentacyjnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, która dumnie maszerowała razem z pocztami sztandarowymi i Orkiestrą Reprezentacyjną Komendy Głównej Policji.

Dzień zabójstwa

Zabójstwo gen. Marka Papały, do którego doszło 25 czerwca 1998 r., wstrząsnęło całą Polską. Generał podjechał swoim daewoo espero na parking przy ul. Rzymowskiego w Warszawie, gdzie miał mieszkanie. Niestety, na miejscu czekał na niego morderca, który oddał strzał w głowę z pistoletu wyposażonego w tłumik.

Dwie godziny przed tragiczną śmiercią, generał Marek Papała złożył krótką wizytę emerytowanemu generałowi brygady MSW PRL, przekazując mu serdeczne życzenia. Następnie planował odebrać swoją matkę z Dworca Centralnego, lecz niestety pociąg opóźnił się, więc zdecydował się na krótką wizytę w domu, mając zamiar powrócić na dworzec później…

To jedno z najważniejszych śledztw prowadzonych w Polsce przez ostatnie dwie dekady. Pomimo wysiłków śledczych, dotychczasowe dowody i oskarżenia nie dostarczają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto i dlaczego zabił generała. Motyw tej okrutnej zbrodni pozostaje zupełnie niejasny.

Początkowo podejrzewano gangsterów Andrzeja Z., ps. Słowik, i Ryszarda B., jednak obaj zostali uniewinnieni. Następnie śledczy odkryli zupełnie nowy trop. Po upływie 13 lat od zabójstwa, oskarżono złodzieja samochodów, Igora M., znanego jako Patyk. Świadek koronny, który miał być obecny na miejscu zbrodni, obciążał go swoimi zeznaniami. Według tej wersji śledczych, zabójstwo było przypadkowe, a rabuś był zdecydowany ukraść samochód, nie zdając sobie sprawy, do kogo należy.

Złożono apelację

W 2020 roku sąd I instancji uniewinnił Igora M., stwierdzając sprzeczności w materiałach dowodowych. Zeznania głównego świadka uznano za mało wiarygodne, a w uzasadnieniu pojawiły się stwierdzenia o „konfabulacji i urojeniach”.

Obecnie sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, ale na razie nie rozpoczęła się. Terminy są przekładane, a kolejny z nich zaplanowany jest na wrzesień.

Śledczym zostaje niewiele czasu. Za 5 lat sprawa może ulec przedawnieniu.

Rodzina generała nie traci nadziei, że sprawa zostanie rozwikłana i sprawcy poniosą karę.

– Nadal zachowuję wiarę, że polskie władze wreszcie doprowadzą do wyjaśnienia tych okoliczności – powiedział dziennikarzom podczas uroczystości w Pruchniku brat Andrzej Papała.

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA
Start
Nowe
7dni
Szukaj